Post spontaniczny. Przeglądałem przed chwilą listę awansowanych policjantów z Trzcianki (kto śledzi bieżące sprawy lokalne wie, że w środe odbyły się opóźnione o miesiąc obchody święta policji w Czarnkowie). Na 10-ciu wymienionych gliniarzy, rozpoznałem nazwiska zaledwie trzech. Pytanie moje-czy mam być dumny z tego, że moje kontakty z policją nie są tak głębokie by ich znać z nazwiska, czy tez może to tylko ich wina, że mimo starannie i dogłębnie prowadzonych, szeroko zakrojonych działań prewencyjnych mieszkańcy jakoś nie mają okazji dowiedzieć się, kto tu pilnuje porządku. Nie sądzę, aby ta lista (poza dwoma dzielnicowymi) skrywała samych kryminalnych, dla których większa anonimowość to większe bezpieczeństwo. Dorzucajcie swoje opinie. Chociaż jestem młody, pamiętam te czasy kiedy mieszkańcy Trzcianki znali niemal każdego glinę nie tylko po nazwisku ale tez po ksywach. Teraz jest jakiś dystans. Co sądzicie?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






Tak się dzieje ponieważ
Tak się dzieje ponieważ większość policjantów jest nie z Trzcianki głównie Piły
Takie jaja :) no cóż, w Pile
Takie jaja :) no cóż, w Pile mieliby za dużo roboty to przyjeżdżają tu na prowincje :) po co się męczyć :)