wierny, 1 wrzesień, 2011 - 15:35

- ‹ poprzedni
- 43 z 61
- następny ›
»
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Oryginał
- Miniaturka






A tymczasem po niemieckiej
A tymczasem po niemieckiej stronie Noteci w sierpniu 1939...[za stroną: http://www.histor.republika.pl/plik/arty/Blitzkrieg.htm ]
Jak wynika ze sprawozdań wywiadu polskiego (w CAW znajdują się sprawozdania informacyjne Oddziału II Sztabu Głównego, dotyczące sytuacji na przedpolu niemieckim w okresie kwiecień-sierpień 1939), w pierwszej połowie kwietnia 1939 roku nie występowały jeszcze w rejonach nadgranicznych ruchy wojsk. Nie stwierdzono bynajmniej nasilonych ruchów Wehrmachtu. O takiej sytuacji meldowano do ekspozytury Oddziału II nr 3 w Bydgoszczy w dniu 12 kwietnia z trasy Piła, Jastrowie, Wałcz. Jednakże już w drugiej połowie kwietnia rozpoczęły się systematyczne przerzuty jednostek Wehrmachtu (głównie zmotoryzowanych i pancernych) w kierunku polskiej granicy. Potężnym ośrodkiem koncentracyjnym był wspomniany poligon w Bornem. Przybyły tam oddziały 2, 13, 20 i 32 zmotoryzowanych dywizji piechoty. Silne zgrupowania wojsk hitlerowskich miały miejsce w sierpniu w rejonie Wałcza. Przy głównych arteriach drogowych i kolejowych organizowano specjalne magazyny paliwa i sprzętu wojskowego. W terenie na skrzyżowaniach dróg znakowano olbrzymimi tablicami osie do marszów koncentracyjnych. Śladem tych drogowskazów prowadziła szosa z Berlina przez Frankfurt nad Odrą do rejonu Piły. Wg meldunku z 25 sierpnia, w Krzyżu wyładowano batalion piechoty, zaś na zamku Schulzenbruch (pn. Wieleń) kwaterował się nie rozpoznany oddział piechoty. Straż graniczna meldowała: „W Schneidemühl (Pile) znajduje się nie rozpoznany bliżej oddział kawalerii. 22 i 23 sierpnia widziano dwa transporty z artylerią ciężką i samochodami, jadące w kierunku Kreuz (Krzyża). W miejscowościach Roslasin i Poppow znajduje się po plutonie Grenzschutz”.
Przygotowania do agresji na Polskę spowodowały nasilenie antypolskiej działalności dywersyjnej. Wyraźną aktywność przejawiał wywiad wojskowy i służba bezpieczeństwa. W ramach przygotowań do dywersji w Polsce znalazły się również masowe ucieczki do Rzeszy Niemców, zamieszkujących tereny polskie. W wyniku tej akcji, rozpoczętej na wiosnę 1939 roku, władze hitlerowskie uzyskały szereg ważnych informacji o stosunkach panujących na polskich obszarach nadgranicznych. Księgowy H. Schulz z młyna hrabiego Limburg-Stierum w Łobżenicy pisał w odniesieniu do 1939 roku: „...razem z hrabią uciekliśmy do Złotowa, gdzie pracowałem w Landratsamcie do 1 września. Udało mi się zdobyć bliższe wiadomości na temat umocnień granicznych wykonywanych przez Polaków, o materiałach wybudowanych założonych przy mostach, o nadzorze nad niemieckimi abonentami telefonów itd. W związku z umocnieniami sporządziłem rysunki, które hrabia po naszej ucieczce do Złotowa przekazał kompetentnemu oficerowi Wehrmachtu”. Podobne informacje o rozmieszczeniu polskich wojsk nad granicą przekazał władzom niemieckim Gerhard Busse, który uciekł ze wsi Welkowice w pow. Czarnków przepływając Noteć.
Równocześnie z przygotowaniami militarnymi przygotowano w ramach planu Fall Weiss aparat administracyjny i polityczny dla bezpośredniego zaplecza frontu oraz dla terenów, jakie zamierzano podbić. Aparat ten wkroczył do akcji już 26 sierpnia, w dniu tym w oparciu o hitlerowską ustawę o obronie państwa z 21 maja 1935 roku uzupełnioną 4 września 1938, pełnię władzy nad uznanymi za obszar działań wojennych wschodnimi prowincjami Rzeszy objął gen. W. v. Brauchitsch. Za obszar działań wojennych uznano wówczas m.in. powiat wałecki. Pełnię władzy w rejencji pilskiej przejął dowódca 4 armii gen. Günther von Kluge. Jednym z dowódców walczących w składzie 4 armii niemieckiej stacjonującej w rejonie Bornego Sulinowa był generał Heinz Guderian, dowódca 19 Korpusu Pancernego.
1 września ok. godz. 5 rano
1 września ok. godz. 5 rano oddziały Grenzschutzu rozpoczęły ostrzał Czarnkowa ogniem z karbinów masyznowych, prowadzony z północnego brzegu Noteci. Jednocześnie w samym Czarnkowie uaktywnili się niemieccy dywersnaci. Około godz. 9 polscy saperzy wysadzili most na Noteci. Nieco później Grenzschutz podjął próbę sforsowania rzeki przez most, który Polakom udało się zniszczyć jedynie częściowo. Wobec oporu stawianego przez polskie wojsko, znajdujące się jeszcze w Czarnkowie, natarcie zakończyło się niepowodzeniem. Kolejne próby przekroczenia Noteci pod Czarnkowem podjęli Niemcy 2 września. Tym razem Grenzschutz zajął miasto, jednak wobec polskiego kontrataku musiał wycofać się za Noteć. Niemcy uprowadzili ze sobą znaczniejszych obywateli Czarnkowa, których życie miało być gwarancją bezpieczeństwa dla czarnkowskich Niemców. Dopiero 3 września, wobec wycofania się z Czarnkowa regularnyh oddziałów polskich Niemcom udało się przekroczyć Noteć. Wcześniej oddział polskiej Straży Granicznej otrzymał zadanie ostatecznego zniszczenie mostu na Noteci. Wpadł jednak w zasadzkę i został rozbity. Do Czarnkowa wojska niemieckie wkroczyły ostatecznie 3 września ok. godz. 10.