Do Strzalin dostaniemy się np z Mirosławca, jadąc do Tuczna drogą nr 177. W Tucznie skręcamy w lewo na drogę do Strzalin (drogowskaz). Po ok. 4 km dojeżdżamy do miejscowości Strzaliny. Jeżeli nasz samochód nie nawykły jest do pokonywania leśnych dróg, zostawiamy go w centrum wsi i kierujemy się czerwonym szlakiem drogą na południe. Za ostatnimi zabudowaniami skręcamy w lewo na leśną drogę, którą po kilkuset metrach dochodzimy do miejsca mogącego uchodzić za parking. Do poszczególnych obiektów prowadzą mniej lub bardziej wydeptane ścieżki i dróżki.
Góra Wisielcza to największa grupa warowna Wału Pomorskiego. Posiada rozbudowany system podziemny o dł. ponad 650m. Grupa składa się z 8 obiektów (odporność B) połączonych z systemem podziemnym.
MAPA
W okolicy ponadto znajduje się kilkanaście małych typowych schronów B1 i pozostałości zapór p.panc. Dostęp do dobrze zachowanego systemu podziemnego istnieje poprzez klatkę schodową w głównym schronie znajdującym się tuż przy drodze, czy raczej leśnym parkingu. Niestety większość obiektów (jeśli nie wszystkie) na tym terenie została wysadzona, jest mocno zniszczona i dosyć trudna do odnalezienia w lesie. Należy kierować sie ścieżkami wydeptanymi w leśnej ściółce. Oczywiście wskazana jest maksymalna ostrożność ponieważ zwłaszcza przy obiektach z ziemi wystają, często słabo widoczne, pręty zbrojeniowe. Ponadto kilka z pozostałości obiektów w swojej konstrukcji w tym co zostało posiada kilkunastometrowe pionowe szyby, w tej chwili praktycznie niezabezpieczone lub zabezpieczone b. słabo.

- ‹ poprzedni
- 31 z 145
- następny ›
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Oryginał
- Miniaturka






Dalsza część opisu Strzelin.
Udało mi sie "podłączyć" do grupy, która zwiedzała podziemia z człowiekiem który, jak wynikało z rozmowy, opiekuje sie obiektami. Wspominał o próbach eksploracji podziemi przez różne osoby lub grupy. Mówię tu o podziemiach, które nie są dostępne bez specjalnego (alpinistycznego) sprzętu i przygotowania. Ponieważ aby zejść, a następnie wyjść (zwłaszcza wyjść
) po ścianie kilkunastometrowego szybu, trzeba dobrego przygotowania fizycznego, często zdarzało mu sie pomagać eksploratorom niewyposażonym w taki sprzęt w wydostawaniu sie na powierzchnię ziemi. Wspominał również o wyprawie, w której sam uczestniczył jako ubezpieczenie "naziemne". Jeden z uczestników zdołał przedostać się przez zasypany korytarz do pomieszczenia, które nie było dotąd eksplorowane. W drodze powrotnej omal nie został zasypany i tylko dzięki zabezpieczeniu alpinistycznemu udało sie go wyciągnąć. Podaję te informacje jako przestrogę dla ewentualnych "poszukiwaczy - samotników"
Grupa warowna "Góra Wisielcza" prawdopodobnie kryje jeszcze wiele tajemnic. Jedną z nich jest niezwykle mocne zbrojenie i znaczna grubość podłogi w głównym korytarzu podziemi. Pozwala to na przypuszczenia, że pod dostępnym poziomem znajduje sie jeszcze co najmniej jeden poziom. Jakie było jego przeznaczenie i dlaczego nie ma do niego dostępu z klatki schodowej?
Podobną zagadką jest istnienie (oczywiście niegdysiejsze) bardzo solidnych drzwi pancernych strzegących wejścia do... toalety w jednym z pomieszczeń "socjalnych"
Niestety o to, byśmy zastanawiali się nad tymi faktami zadbali tuż po zdobyciu obiektu Rosjanie wysadzając go dość dokładnie, systematycznie i skutecznie. Można sie zastanawiać jak wysadzić tak wielki obiekt. Rosjanie wykorzystali tu falę uderzeniową wybuchu, a właściwie dwóch niemal równoległych wybuchów na przeciwległych końcach głównego korytarza. Fale uderzeniowe tych wybuchów zderzyły się mniej więcej w połowie czyli w miejscu, w którym korytarz zakręca i odchodzi od niego odnoga w kierunku południowym do jednego z bunkrów. Cały impet skierował sie wówczas właśnie w tę odnogę, a drzwi pancerne oddzielające tę część korytarza zostały "wdmuchnięte" w ścianę kończącą odnogę korytarza.
Wszedłem do podziemi przed grupa do której następnie sie przyłączyłem i pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę były... palące się świece. Niesamowite wrażenie. Zwłaszcza w najdłuższej z odnóg prowadzących do stanowisk strzeleckich. Myślę, że pełnią role podwójną. Po pierwsze oświetlenie - oczywiście bardzo słabe i tylko pomocnicze. Po drugie detektory dwutlenku węgla. Podziemia nie są wentylowane w żaden sposób, więc dwutlenek węgla gromadzący się przy podłodze nie ma możliwości ujścia. A jak wiadomo przy braku tlenu świeca się nie pali...
Wrażenie robią też mieszkańcy podziemi fruwający bezgłośnie nad głową.
Z Górą Wisielczą związana jest też historia dotycząca czasów bardziej współczesnych. Otóż idąc szlakiem ścieżek wśród pozostałości obiektów w okolicy szczytu natrafimy na betonowe podstawy z wystającymi powyginanymi fragmentami stalowych kształtowników. Stała tu niegdyś przeciwpożarowa wieża obserwacyjna. A że czasy były ciężkie i do jej budowy użyto materiałów "oszczędnościowych" zawaliła się. Co w historii najciekawsze w wieży tej codziennie pełnił służbę strażnik obserwator. Akurat w dniu wypadku został delegowany na inny punkt obserwacyjny...
Chodząc wzdłuż i w poprzek wzgórza widziałem liczne ślady działalności poszukiwaczy. M. in. prawdopodobne miejsce odnalezienia zwłok, sądząc po rozmiarze otworu, a także leżących obok pozostałościach buta i prawdopodobnie skórzanego pasa.
Tak 20 lat wstecz, miałem
Tak 20 lat wstecz, miałem okazje nie jedną grupę do środka wprowadzić. Sprzęt alpinistyczny wykorzystywaliśmy raczej do zabaw i ćwiczeń niż do eksploracji. Tak jak w przypadku innych takich obiektów, opowieści o kolejnych poziomach i zamurowanych przejściach, pomieszczeniach to tylko miejscowe legendy i przypuszczenia. Choć jak twierdzą niektórzy, dziś oglądamy i zwiedzamy tylko to, co Niemcy chcieli nam pokazać.
bunkry
Sam tam byłem, oczywiście zawsze ekipą kilkuosobową... Zawsze mnie to pociągało. Świece można tam znaleźć od wielu lat. Jednakże co w sobie kryje ta kuuuuupa betonu i stali nikt nigdy nie odważy się sprawdzić. Sprzęt pomoże, ale życia nie uratuje. Co można zobaczyć, to warto, ale czego nie można, nie polecam, jest to strasznie niebezpieczne...
prawda prawda sam tam byłem
prawda prawda sam tam byłem :D było coś dużo nietoperzy ;D
Podobno teraz trzeba płacić
Podobno teraz trzeba płacić żeby tam wejść, w sobote się przekonam :)
Byłem tam w tym roku i 10
Byłem tam w tym roku i 10 złotych biorą:)
Takie ogólnie plany krążą po
Takie ogólnie plany krążą po sieci. Na dzień dzisiejszy prawie wszystko jest dostepne, z małymi przeprawami. Istnienia drugiego poziomu niestety nie udało się potwierdzić. Legenda głosi, ze budowniczowie - odpowiedzialni za projekt i budowę - "pokpili" sprawę budowy i stanowiska ogniowe zostały przystosowane praktycznie tylko do broni maszynowej. Podobno Hitler wizytując zdenerwował sie i kazał przerwać budowę. Inaczej mówiąc w momencie budowy były już przestarzałe technologicznie. Polecam dalsząą wycieczkę w stronę Strączna, tam po lasach obecnie znajduje się sporo pozostałości po fortyfikacjach, a dzięki miłośnikom są w większości oznakowane w sposób widoczny z daleka.
Rozlokowanie punktów ogniowych http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=850a000eac091dc7
Forum dyskusyjne http://www.fortyfikacje.net/forum/viewtopic.php?t=85&postdays=0&postorder=asc&start=0
Polecam ksiazke Perzyka i
Polecam ksiazke Perzyka i Miniewicza "Wal Pomorski" gdzie opisano dzieje kompleksu strzalińskiego [w tym walki o Tuczno i Strzaliny w 1945r.]. Zdaje sie, ze jest jeszcze do nabycia w Walczu, ja kolejny egzemplarz [po dwoch zagubieniach] kupilem w Kalawie, na MRU ;). Wedlug tych badaczy w strzalinach nie bylo drugiego poziomu podziemi. Natomiast to zejscie w dol, na ktore trzeba uwazac w "przedsionku" do glownego korytarza to pomieszczenia w ktorych znajdowaly sie generatory pradu. W Strzalinach warto tez zobaczyc fajna i niezle zachowana zapore ppanc.
PS, @Nemo, udalo Ci sie sprawdzic ta kwatere?
http://www.odk.pl/wal-pomorsk
http://www.odk.pl/wal-pomorski,81.html
Ostatnio tylko po bunkrze i
Ostatnio tylko po bunkrze i po wzgórzu się włóczyliśmy. Na podstawie planów itd, wydaje się, że prawie wszystko jest już odkopane.
Co do budowy go, to podobno był budowany technologią odkrywkową, czyli najpierw dziurę wykopano, zaszalowano i zalano a na koniec ziemią zasypano. Biorąc pod uwagę że teren podmokły, ciężko byłoby wykopać niższe poziomy i utrzymać je nie zalane, aczkolwiek nie można wykluczyć jakiejś sztolni gospodarczej. Legendy głoszą, że długie lata jeszcze po wysadzeniu w kablach był prąd...
Na letnią wyprawę, po Strzalinach polecam kierunek na Rutwicę w okolicy której tez były umocnienia, ale obecnie tylko kępa drzew tam rośnie, potem "górka magnetyczna" i kierunek Strączno, okolice dworca kolejowego i jeszcze dalej wzdłuż torów jakiś kilometr.
Ponizej tablica informacyjna z lokalizacja stanowisk - okolice strączna, droga kier. Nakielno.
Most kolejowy okolice Straćzna.
Bunkier przy torach miedzy mostem a drogą, mało popularne ale nad wyraz dorze zachowane.
Tych torów pilnowały bunkry.
Wejście do jednego z bunkrów - właścieie stanowiska ogniowego.
A to kilka fotek z Góry wisielczej 2009 rok.
Wnętrze pokoii
Resztki zamocowania urządzeń sterujących. W tym miejscu musiała być jakaś tablica z przełącznikami
Zabezpieczone wyjście do jednej z wierzyczek strzelniczych.
Obudowa włącznika światła w korytarzu.
Środkowa przegroda w tunelu głównym, tutaj miały sie spotkać fale uderzeniowe od wybuchu.
Fajne bunkry sa tez pod
Fajne bunkry sa tez pod Drezdenkiem [umocniony jaz na Noteci, ktorego mechanizm umieszczono w schronach o najwiekszej na Wale odpornosci - kat. A], a przy przejezdzie przez most na rzece w Starych Bielicach sa jeszcze szlabany, ktore mialy stanowic zapore przeciwczolgowa... Inna fajna hydrotechnika to oczywiscie Nadarzyce ;) tylko tam trzeba uwazac na nisko latajace samoloty ;)
ciekawe schrony z podziemiami sa k. Smiadowa, pod Szczecinkiem [kilka km od Bornego]. To rozwiazanie podobne do strzalinskiego, choc wczesniejsze. i trzeba tam uwazac, bo w polowie dlugosci korytarzy umieszczono dosc gleboka zapadnie.
I oczywiscie Stare Osieczno. Chyba malo kto wie, ze korytarze [minerskie] sa nawet w przyczolkach tamtejszego mostu na DRawie...
Brakuje informacji na temat
Brakuje informacji na temat okolicznych umocnień, ciekawych miejsc. Ciekawostką jest np. że w Wałeckiej jednostce, w budynku gdzie jest zegar, to jest on ... bunkrem i prawdopodobnie był punktem obserwacyjnym. Technologii budowy bunkrów można się w Wałczu poprzyglądać. Są tm poprostu wykopane bunkry z pisaku.
Próba stworzenia muzeum. Nie wiem czy działają jeszcze, ale jesienną porą wyglada to niesamowicie,. Czynne tylko latem było. Wie może teraz ktoś czy działają dalej?
Bunkier się cały wykopał ... widać że był produkowany metodą odkrywkową.
Wejście do muzeum, niestety zamknięte było.
Himmel, Arsch und Wolken na
Himmel, Arsch und Wolken na jednym z bunkrów, ktoś może to przetłumaczyć / wyjaśnić hasło, bo z googla wychodzi niebo chmury tyłek ...
Jo, pod jednym z wałeckich
Jo, pod jednym z wałeckich budynków koszarowych jest też schron wybudowany dla dowództwa całego Wału, jeden z budyneczków strażniczych wmurowanych w ogrodzenie, widoczny zresztą od ulicy, kryje w sobie doskonale zachowany schron z kompletnym pancerzem ;)
Tak a propos, to mini muzeum fortyfikacji jest też w Pile:
http://www.pila.fortyfikacje.pl/index.php?id=pila_mediaonas
A o podtrzcianeckich umocnieniach linii Bluchera kiedys już pisałem. Byłem tam przedwczoraj i dzisiaj. O tej porze roku, zanim się zazieleni są doskonale widoczne. Przy okazji znalazłem kolejny, nieznany mi wcześńiej, punkt oporu z dwoma stanowiskami dla ckm lub moździerza oraz ziemianką, poza tym rozbudowane stanowisko być może dowodzenia, z pozostałościami ziemianki, 2 stanowisk dla moździerza lub ckm i transzejami ze stanowiskami strzeleckimi ale zachowanymi idealnie: niemal w pełnej głębokości. POza tym trafiłem w połowie "drogi" między pierwszą a drugą linią umocnień na świetnie zachowane stanowisko dla armaty lub haubicy i pozostałość schronu amunicyjnego. Jak zrzuce z aparatu fotki, to spróbuję wstawić...
@Nemo Onkel Google zna
@Nemo
Onkel Google zna odpowiedź http://forum.gazeta.pl/forum/w,516,72969638,,Himmel_Arsch_und_Wolken.htm... ale wierszyków ...lepiej nie tłumaczyć.
Wierszyk spoko, generalnie
Wierszyk spoko, generalnie zastanawia umiejscowienie go ...zresztą forma wykonania go w tamtych czasach nie była prosta i łatwa, wysiłku trzeba było włożyć.
Panie Marcinie, co do umocnień polnych to przyznam się szczerze,że większości spotykanych w lasach dołom, rowom przypisywałem historię leśną raczej. W młodości często widywałem w lasach własnie takie ziemianki, które były wykorzystywane do pozyskiwania żywicy przed wycinką.
Z ciekawością zapoznam się z materiałami na temat umocnień w okolicy, temat chyba nigdy nie nagłaśniany.
ps W Wałczu w jednostce też jest muzeum.
Bo nie każdy rów czy dół w
Bo nie każdy rów czy dół w jest pozostałością umcnień ;). Akurat te nadnoteckie są na tyle czytelne, że nie ma w tym przypadku wątpliwości. Pozostałości mają widoczne w narożnikach stanowiska strzeleckie, a niektóre zostały połączone charakterystyczną "zygzakowatą" transzeją, z przygotowanymi stanowiskami dla strzelców. Wzdłuż skarpy doliny Noteci zachowała się zresztą ciągła pierwsza linia takich transzei.Na wysokości radolina i RAdolinka owa linia obronna ma dość spora głębokość, a ponieważ sa to tereny zaleione, ggdzie nie prowadzono większych robót ziemnych zachowało się to wszystko świetnie.
.
temat ten był pokrótce poruszany już tutaj: http://trzcianka.info/content/promocja-trzcianki-i-okolic-czy-promujemy-...
Na dzień dzisiejszy trzebaby to poinwentaryzować, a później, jak proponowałem wcześńiej, może jakos wykorzystać... Przynajmniej poustawiać plansze, choćby takie, jak ta ze strączna. Szczególnie w okolicach Kuźnicy, gdzie rowy są przy samej drodze czarnkowskiej.
Kilka fotek transzei jest na
Kilka fotek transzei jest na WMT [fot. T. Jurczyk]: http://wirtualnemuzeumtrzcianki.trz.pl/content/26-stycznia-wjecha%C5%82y-do-trzcianki-czo%C5%82gi
Inne z drugiej i trzeciej linii:
widok transzei ze stanowiskami strzeleckimi z rozbudowanego punktu oporu
stanowisko dla możdzierza? w głębi widoczny rów dobiegowy
w glębi pozostałość ziemianki [?] na pierwszym planie transzeja i rów dobiegowy
być może? jedna z trzech pozostałości stanowiska dla moździerza lub ckm? przy drodze do Radolinka. jednak nie ma w najbliższym otoczeniu pozostałości transzei czy rowów dobiegowych.
jest też taki bunkier w
jest też taki bunkier w Wałczu na którym można wypić chłodne piwko.
http://polskaniezwykla.pl/web/place/17652,walcz-bunkry-walu-pomorskiego-...
Chodzi o ten koło przejazdu
Chodzi o ten koło przejazdu przez tory? na którym jest/był pubik?
A co z wykopami w okolicy
A co z wykopami w okolicy Calabri?
http://maps.google.pl/maps?q=53.025661,16.470034&num=1&t=h&z=18
Fotki trochę słabe wyszły, trzeba by bez słońca robić. Albo leśnicy coś kombinowali, albo było tam coś ciekawego. Od ul. Sikorskiego są wysokie wały na 3 m usypane w kształcie litery U a dalej jest jakby okop.