Zakładam ten temat abyście wrzucali tu swoje wspomnienia,co w PRL-u było,co kto miał,czym się bawił itp.
W śieci mozna znaleźć dziś i fotki rzeczy ,których już nie ma a pamiętacie je ze swych młodzieńczych lat.
Na pierwszy ogień idzie kaseta magnetofonowa:

Nemo masz rację bardziej mi chodziło o pokazanie ogólnie kasety:) Ale ok dorzucam
Stilon C-60

- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






Temak trochę za telewizyjny zapodałeś
A kaseta to porażka, z komuną nic wspólnego nie ma, to już lata 90. Przedtem jedyny słuszny Stilon Gorzów C 60, C90 i C120 co grać pod koniec nie chciały bo opory tarcia takie mocne miały, że magnetofon zwalniał...
Cyrkiel metalowy,złoty dolar itp.
Jak w tytule:
Złoty dolar:
ZŁOTY DOLAR - hit odpustowy sprzed lat. Moneta o średnicy około 4 cm jest wyposażona
w prosty mechanizm, który pozwala na załadowanie kapiszona. Zadziałanie mechanizmu, a co za tym idzie wystrzelenie kapiszona następuje w chwili podniesienia monety. Zabawka z okresu lat siedemdziesiątych i
osiemdziesiątych minionego wieku.
Bateria:
BATERIA CENTRA R10 1,5 V rodzimej produkcji, kiedyś do nabycia w każdym kiosku Ruchu.
Obecnie zaliczana do nietypowych ogniw, nie produkuje się również urządzeń korzystających z tego rodzaju baterii.
Bateria prawdopodobnie nie przyjęła się na rynku i musiała ustąpić miejsca innym ogniwom, takim jak R6 i R14. Do urządzeń polskiej produkcji wykorzystujących ten rodzaj baterii możemy zaliczyć miernik uniwersalny LAVO-1.
Koszt takiej baterii w drugiej połowie lat siedemdziesiątych to 2,3 zł.
Duma PRL
Puste haki
Oj tam
przynajmniej świeże zawsze w sklepie było, jak było. A i w okresach przedświątecznych jakieś sensowne zajęcie było:P. Człowiek w kolejce sobie postał a nie zajmował się pierdołami!
świerszczyk
ja ze swojej strony dorzuciłbym świerszczyki, które spełniały rolę 'edukacyjną' i prowadziły nas, zdanych na domysły' przez okryte tajemnicą obszary pierwszych seksualnych doznań :)))
przepraszam tu znów wyjadę z własną poezją
Świerszcze skandynawskie
Świarszcze skandynawskie,
lubieżne świerszczyki,
jak chętnie tańczyłem
w rytm waszej muzyki.
Wolałem was słuchać
zamiast iść na sanki,
świerszcze skandynawskie
w schowku meblościanki.
W schowku meblościanki
za trzecią doniczką,
brzęczałyście słodko
lubieżną muzyczką.
Mówiłyście prosto
chłopcu i dziewczynie,
co każdy z nas wtedy
wiedzieć był powinien,
Lecz się nie dowiedział
od mamy i taty,
świerszce skandynawskie,
kaganki oświaty.
greg świntuszek:) Ale jak
greg świntuszek:)
Ale jak mogliście o tym zapomnieć?
Za takimi butami jako
Za takimi butami jako dzieciak musialem dlugo stac w kolejce do Obuwniczego - obecnie OLD Pub na ul. Grunwaldzkiej:-)
ja pi***olę, to jest to
ja pi***olę, to jest to RELAKSY!!!!!! MARZENIEEEEEE
Liwko, to twoje własne, jeszcze je masz?
Tomku - Niestety tak bylo. W
Tomku - Niestety tak bylo. W obecnym dzis Piotrze i Pawle - za tzw. komuny byl na parterze Sklep Miesny po prawej stronie jak wchodziles do tzw. Bunkra i stalo sie w kolejce za bylejakim Kurczakiem. I nie zawsze dostalo sie - bo brakowalo.
Kasety Stilon byly towarem
Kasety Stilon byly towarem pozadanym za PRL i nie zawsze mozna je bylo dostac. Trzeba bylo miec znajomosci z Paniami Sprzedawczyniami, zeby odlozyly jak beda.
Relaksy nie moje, ale na coś
Relaksy nie moje, ale na coś koło ich wzoru mam dzisiaj w sprzedaży:)) Moda wróciła:)
A mnie się wydaje, że Old Pub jes na ulicy Moniuszki, ale może mi się tylko tak wydaje...
Panowie, obaj nie
Panowie, obaj nie trafiliście. OLD jest na Mochnackiego :) A Moniuszki jest bodajże w okolicach starego cmentarza? Teraz ja strzelę gafę zapewne :)
He, he. Masz nagrodę w
He, he. Masz nagrodę w postaci czapki śliwek (do odbioru latem) za prawidłową odpowiedź. To było z mojej strony celowe;)
A pisanie listów z prośbami o naklejki?
Treść listów tak jak i treść adresów krążyła między uczniami w przedziwnych transkrypcjach.
Kasa szła na znaczki "na zagranicę" a katalogów z LEGO i naklejek Coca coli (tych małych w różnych językach) nie było widać.
hi hi, przyznam się, że
hi hi, przyznam się, że napisałem kiedyś do VEB Pentacon Dresden i dostałem od nich foldery z aparatami Practica - wówczas marzeniem początkującego fotografa ;)
a propos aparatów: smiena, czy ktoś jeszcze pamięta? albo takiego dwuobiketywowego lubitiela ;) jeszcze na szeroki film... Sklep fotograficzny był w Trzciance przy dzisiejszym parkingu na przeciw Bunkra, a okresie stanu wojennego obok niego były Konsumy z sortami mundurowymi, a zaraz obok moda męska ;)Pamiętam ogromne kłopoty z odczynnikami w połowie lat '80 Utrwalacz wtedy tata z Czech przywoził ;)
cała Trzcianka chodziła w podkoszulkach z Konsumów
niebieskich, z długim rękawem, bez kołnierzyka.
Rewelacyjna chińska bawełna.
W sklepie fotograficznym
W sklepie fotograficznym pracowała Pani Biegowska. Zapewne miało to spory wpływ na rozwój rodzinnych talentów. A z milicyjnego udało mi się kiedyś załatwić oficerki zimowe. Kiedyś wszystko trzeba było załatwiać;)
Jeszcze w rezerwie je mam (oficerki milicyjne)
nie do zdarcia, podeszwę tylko musiałem podkleić. czarną pastą glancowane, ale tą pastą w okrągłym pudełku. Buty stawiało się koło kaloryfera i na ciepłe się ja nakładało, ze 3 - 4 warstwy. Nic ich wtedy nie brało, po kostki w wodzie a noga sucha.
ktoś jeszcze zbierał puszki,
ktoś jeszcze zbierał puszki, albo pudełka po papierosach, butelki po różnych alkoholach i w ogóle wszystko co "śmierdziało" zachodem :) jak sobie o tym teraz pomyślę, to ale wiocha :)
Oczywiscie pomylilem sie -
Oczywiscie pomylilem sie - OLD PUB jest przy Ul. Mochnackiego:-) Sorry:-)
Kamyki mieli wielką kolekcję
Kamyki mieli wielką kolekcję puszek. Później wymienili je na żetony w salonie gier w piwnicy bloku na Kościuszki (dzisiaj fryzjer)
Ale musicie przyznać ,że
Ale musicie przyznać ,że czasy były mało ciekawe pod każdym względem, ale ludzie byli bardziej mili i nie było tyle rozbojów co teraz,a stanie w kolejce było "miłym spotkaniem
' :)))
no tak, automaty do gier
no tak, automaty do gier 'zręcznościowych' to się chyba nazywało, ileż ja kasy na to przepuściłem :P, głównie w Sarbinowie i Mielnie
naklejki, zgadza się, wysłałem i dostałem z Lego, relikwia :)
pamiętam jak na jednej czekoladzie z zachodu był taki ludek, co jadł czekoladę jak kromkę chleba, nie mogłem w to uwierzyć, bo czekolada to było coś i miałem wydzielane po kostce :)
i ta wiara w lepszy świat po zachodniej stronie, te legendy, mity, opowieści... jak już tam dotarłem to się zaczął rozpindalać, ten lepszy świat, co za ironia losu, zawsze za późno :)))))
Motocykle były wszędzie
niesamowite ilości tego jeździły po ulicach. Podstawowym sprzętem była WSK (Wiejski Sprzęt Kaskaderski), trochę SHL-ek. Co lepsi Junak. Było też kilka Panoni w Trzciance. Jawy 150 i 250,no i MZ, głównie TS - podstawowe wyposażenie milicji Sposobem na zimne dni było wciśnięcie pod kurtkę pliku gazet.
W latach 80 zaczęły pojawiać czeskie CEZETy Jawy i NRD-owskie MZ ale już ETZ. Paliwo najpierw było tankowanego według końcówki rejestracji, parzyste nieparzyste. Póżniej wprowadzono kartki, dzięki którym kwitnął niesamowity biznes dla kierowców. Mimo że taki problem był z paliwem to tylko trzeba było zakombinować i paliwa można było mieć w bród.Rejestrowało się stare komarki i inne pojazdy, lub wystarczyło mieć znajomości wśród kierowców zawodowych. Dodać trzeba, że olej napędowy był bez limitów praktycznie. Jeżeli chodzi o samochody to diesle były bardzo nieliczne. ciężarowe jelcze, kamazy w latach 80 autobusy oraz niektóre wersje Stara. Reszta ciężarówek jeździła na benzynę, której pochłaniały niesamowite ilości. W okresie rozkwitu kartek, z racji że ON był bez limitów, zaczynały się pojawiać domowe konstrukcje diesla. Kupowano Aro, Rumuny i wstawiano nagminnie silniki od ciągników (nie zmieniając skrzyni biegów), często rozwijało to kosmiczne prędkości w okolicy 60 -70 km/h ale jechało, trzęsło i śmierdziało niesamowicie.
Komarka z pedałami oraz
Komarka z pedałami oraz biegami ręcznymi ktoś pamięta? Przesiadywaliśmy z kumplem w garażu w wakacje od rana do wieczora poznając kulisy powstawania mocy w tych małych silniczkach;)... łezka w oku;)
Miałem Rysia, spadek po
Miałem Rysia, spadek po dziadku. Wiatr we włosach i cała naprzód:))
A ta czapka jakaś z epoki
A ta czapka jakaś z epoki może?? Logo Orbisu tudzież PZMot-u :)... Bo na śliwki to świeże liczę :)
Może kominiarka
W sumie z epoki, babcie, ciocie mamy siedziały i dziergały je na drutach szydełkach. Obciach był w innej czapce chodzić ....