Ostatnio zasłyszane:
" Rząd cały czas marudzi, że z powodu globalnego ocieplenia powinniśmy oszczędzać energię, palić mniej światła.
Więc wczoraj wyłączyłem światła na godzinę.
Potrąciłem trzech rowerzystów. "
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać








Windows
Chyba każdy użtkowinik Windowsa potwierdzi ...
Jak Windows na naszym komputerze działa poprawnie to znaczy że chyba coś się popsuło ;)
masło dla rodziny
- Na co zwracacie uwagę, kiedy bierzecie masło dla swojej rodziny?
- Na kamery i ochronę.;o)
pigułki antykoncepcyjne
Jak działaja pigułki antykoncepcyjne:
1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żab na polach więc giną z głodu...
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
Mamo czy dziś jest piękny dzień?
Synek pyta mamę:
- Mamo czy dziś jest piękny dzień?
- Dlaczego pytasz synku ?
- Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje!
Kolega rozmawia z kolegą z
Kolega rozmawia z kolegą z Trzcianki przez telefon.
- Hej, podobno u was temperatura -25 stopni!
- No co ty, -15.
- A coś w telewizji mówili, że u was teraz -25.
- Aaaa, to chyba że na dworze!
Jak mozna sklonic kobiety do milczenia?
1. Wprowadzic obowiazek mówienia pojedynczo, a nie jednoczesnie.
2. Pozwolic jako pierwszej zabrac glos, tej która jest najgrubsza.
Syn rozmawia z ojcem: -
Syn rozmawia z ojcem:
- Tato, mogę cie o cos zapytac?
- Oczywiście synku, Pytaj!
- Tato, co to jest polityka?
- Cóż synu.. Polityka to:
1) spoleczenstwo
2) rząd
3) siły gospodarcze
4) klasa robotnicza
5) przyszłośc kraju.
- Nie rozumiem, tato. Czy możesz mi to inaczej wyjaśnić?
- Cóż, wezmę jako przykład nasz dom.Ja zarabiam na utrzymanie domu, więc jestem silą gospodarczą. Twoja mama zarządza i korzysta z pieniędzy: Jest więc rządem. Dbamy o twoje potrzeby: Ty wiec jestes spoleczenstwem. Twój malutki braciszek jest przyszłościa kraju,a jego niania klasa robotnicza.
- Czy rozumiesz juz, mój synu?
- Co nieco. Ale pomysle jeszcze o tym
W nocy obudził chłopca płacz malego braciszka. Wstał aby zobaczyć co się stało i stwierdzil, że jego brat poprostu narobil w pieluszkę. Poszedl do sypialni rodziców, ale mama mocno chrapala. Pobiegl do pokoju niani, ale przez dziurkę od klucza, widział ojca figlujacego z niania.
Ponieważ nikt nie odpowiadał na jego pukanie do drzwi, wrócil do lozka i zasnal.
Następnego ranka chłopak mówi do ojca:
- Teraz juz zrozumialem, co to jest polityką".
- Doskonale, mój synu! Spróbuj wytłumaczyć mi to własnymi słowami.
- Myślę, że z polityka to jest tak: podczas gdy siła gospodarcza, pieprzy klase robotnicza, rzad spi twardo, spoleczenstwo jest całkowicie ignorowane, a przyszłość kraju lezy po szyję w "gównie"!
- Jak masz na imię? -
- Jak masz na imię?
- Joanna.
- Jo Andrzej, tyż ze wsi.
- Jasiu, kim chcialbyś zostać
- Jasiu, kim chcialbyś zostać jak dorośniesz?
- Adminem
Czarny Humor!
Putin zwołał Wielką Dumę Narodową i powiada:
-Tak dalej, k***a, nie może być! Musimy zrobić porządek z tymi strefami czasowymi!
-Dzwonię rano do Pekinu złożyć życzenia urodzinowe a on mi mówi że to było wczoraj.
- Dzwonię zaraz potem do Warszawy z kondolencjami a tam mi mówią, że jeszcze nie wylecieli....
Jakich cech oczekuje kobieta od mężczyzny ?
Jakich cech oczekuje kobieta od mężczyzny
ORYGINALNA LISTA (20 lat)
1. Przystojny
2. Uroczy
3. Finansowo ustawiony
4. Uważnie słuchający
5. Bystry
6. Dobrze zbudowany
7. Gustownie ubrany
8. Obdarowujący kosztownymi "drobiazgami"
9. Pełny zaskakujących przemyśleń
10. Pomysłowy, romantyczny kochanek
LISTA POPRAWIONA (w wieku 32 lat)
1. Miły wygląd (brak zakoli itp.)
2. Otwiera drzwi samochodu, przysuwa krzesła
3. Ma dość pieniędzy na miłe obiady
4. Słucha więcej niż mówi
5. Śmieje się z moich żartów
6. Nosi torby z zakupami
7. Ceni stały związek
8. Docenia dobry posiłek
9. Pamięta o urodzinach i rocznicach
10. Romantyczny, upojny wieczór co najmniej raz w tygodniu
LISTA POPRAWIONA (w wieku 42 lat)
1. Niezbyt brzydki (łysa głowa - OK)
2. Nie ruszy samochodem aż nie wsiądę
3. Ciężko pracuje - ale czasami zabierze na okazjonalny obiad
4. Kiwa głowa kiedy mówię do niego
5. Czasami opowiada dowcipy, które już opowiadał
6. Jest w stanie poprzesuwać meble
7. Brzuch nie wystaje spod t-shirta
8. Wie, że nie kupuje się szampana, który zamiast korka ma zakręcany kapsel
9. Pamięta o opuszczeniu deski w toalecie
10. Goli się dokładnie w czasie weekendu
LISTA POPRAWIONA (w wieku 52 lat)
1. Ufortyfikowane wieże włosów w nosie i uszach utrzymuje w porządku
2. Nie beka i nie drapie się publicznie
3. Nie pożycza pieniędzy zbyt często
4. Nie zasypia kiedy wietrzę sypialnię
5. Nie opowiada zbyt często tego samego dowcipu
6. Jest w stanie dobrze wygnieść kształt w tapczanie podczas weekendu
7. Potrafi dobrać skarpetki do ubioru i nosi świeżą bieliznę
8. Docenia dobry obiad przed TV
9. Pamięta twoje imię - okazyjnie
10. Zazwyczaj goli się na weekendy
LISTA POPRAWIONA (w wieku 62 lat)
1. Nie straszy małych dzieci
2. Pamięta gdzie jest łazienka
3. Nie żąda za dużo pieniędzy na utrzymanie
4. Chrapie lekko... ale tylko podczas snu
5. Pamięta dlaczego się śmiał
6. Gdy jest sam w domu potrafi czasami sam wstać
7. Zwykle nosi jakieś ubrania
8. Lubi miękkie jedzenie
9. Pamięta gdzie zostawił swoje zęby
10.Pamięta że to jest weekend
LISTA POPRAWIONA (w wieku 72 lat)
1. Oddycha
2. Trafia do toalety
Do McDonalda wchodzi
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pól.
Całą tę sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, ze przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, ze babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
Żona podczas kłótni do męża:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabla!!!
- Niestety - wzrusza ramionami małżeństwa między krewnymi są zabronione!
W noc poślubną panna młoda mówi do swojego świeżo poślubionego:
- Ponieważ jesteśmy teraz małżeństwem, musimy wprowadzić pewne zasady dotyczące seksu - Jeśli wieczorem mam uczesane włosy oznacza to, ze nie mam wcale ochoty na seks, jeśli są w lekkim nieładzie, to znaczy, ze mogę, ale nie muszę mięć ochoty na seks, a jeśli są w nieładzie, to
znaczy, ze mam ochotę się kochać.
- W przodku kochanie - odrzekł mąż - żeby wszystko było uporządkowane musisz wiedzieć, ze wieczorem po powrocie z pracy zawsze piję! drinka.
Jeśli wypiję tylko jednego, to znaczy, ze nie mam ochoty na seks, jeśli wypiję dwa to znaczy, ze mogę, ale nie muszę mięć ochoty na seks, a jeśli wypiję trzy, to stan twoich włosów nie ma znaczenia.
Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam żony". Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana większość zaczynała się słowami "Weź pan moją".
Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:
- Kiedy miał pan ostatnio stosunek?
- Oj panie doktorze tak dawno, ze nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
Wykręca numer i mówi:
- Zosia, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
- A kto mówi?
- Kto to jest nimfomanka? -
- Kto to jest nimfomanka? - Jest to kobieta, która pragnie uprawiać seks tak często jak facet.
Lech i Jarek Kaczynski
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawówek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytał: Co to jest tragedia?
Czy ktoś mógłby podać przykład?
Dziewczynka z pierwszej ławki podniosła rękę:
- Gdyby mój przyjaciel, który mieszka na wsi, bawił sie na polu i został rozjechany przez traktor - to byłaby tragedia.
- Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to byłby wypadek Zgłasza się kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, który odwozi 50 dzieci do szkoły, miał wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to byłaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to byłaby wielka strata.
Czy ktoś ma inne pomysły?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić. Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w którym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został trafiony przez pocisk i rozpadł się na kawałki - to byłaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Możesz nam powiedzieć dlaczego uważasz, ze to byłaby tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie byłaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek.
Dowcip śląski.
Masztalski przy Eciku pisze list do teściowej.
- Ecik! Jak się dzieli teściowa? - pyta nagle.
- Nojlepiej siekierą - odpowiada Ecik.
Dowcipy-seria.
Po urlopie Kowalski pyta Ecika:
- Kaj żeś był na wczasach?
- Nad morzem.
- A kaj żeś mieszkoł?
- Bardzo blisko Belwederu.
- Ale przeca Belweder jest w Warszawie!?!
- No i teroski mnie już nie dziwuje, że taki kawał drogi my mieli do plaży!
Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał SS-mana leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia.
- Otruty... - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.
Mówi Masztalska do Ecikowej:
- Jak wy się z tym waszym chłopem kochocie to kupcie sobie nowe firanki bo przez te stare wszystko widać.
A na to Ecikowa:
- A wy Masztalska to sobie kupcie nowe okulary bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
Mówi Truda do Maryjki Masztelskiej:
- Pierona! Maryjka! Ale ty się fajnie trzymosz!
- Jo! Trzymom sie fajnie! Ino puścić się nie moga!
- Co ma wdowa po Masztalskim?
- Wyrąbany przodek.
Jasio Masztalski niesamowicie rozrabia w szkole.
Zatrzymuje go dyrektor i mówi:
- Jasio! Idź pieronem po ojca!
- Tato nie przyjdzie.
- Czymu?
- Bo go walca drogowa rozjechała.
- Ojej! Nie wiedziałem! To niech mama przyjdzie.
- Mama nie przyjdzie!
- Czymu?
- Bo ją walca drogowa przejechała.
- O jej! Taka tragedia! To może dziadek z babcią.
- Dziadek z babcią tyż nie przyjdą.
- A czymu?
- Bo ich walca drogowa przejechała.
- To co ty teraz Jasiu będziesz robił?
- Dalej będę jeździł walcą!
Podczas wizytacji generał pyta szeregowego Ecika:
- Czy jesteście szczęśliwi że służycie w wojsku?
- Tak jest, panie generale!
- A co robiliście wcześniej?
- Byłem znacznie szczęśliwszy.
Na dworcu w Katowicach zatrzymuje się pociąg z Moskwy. W drzwiach jednego z wagonów ukazuje się elegancki mężczyzna i krzyczy:
- Bagażowy!
Przybiegł Masztalski, który jako bagażowy dorabiał właśnie po pracy.
- Nie jeden! – krzyknął mężczyzna. – Wszystkich zawołaj!
Masztalski pobiegł szybko do kolegów i relacjonuje:
- Chłopy! Przyjechoł jakiś człowiek z Moskwy i widać że ma dużo kofrów, bo chce, coby my wszyscy przyszli...
Pobiegli wszyscy! Ustawili się w rządku przed podróżnym, a on uśmiechnął się do nich i przemówił:
- Ja toże bagażowyj! Ja was pozdrawiam w imieniu wszystkich moskiewskich bagażowych!
Ecik przychodzi do pracy, zanosząc się od kaszlu.
- Co to? - pyta Masztalski. - Chrypka, grypka, anginka?
- Nie - odpowiada Ecik. - Popularne, Mocne, Sobieskie.
Ecik wypadł z okna na ulicę. Zbiegli się ludzie i, nachylając się nad leżącym, pytają jeden przez drugiego:
- Co się stało? Co się stało?
Na to Ecik, który otworzył jedno oko:
- Nie wiem, bo przed chwilą wypadłem z okna.
Pewien profesor, rozkładając ręce w powitalnym geście, zatrzymuje na ulicy przechodnia.
- Witam! Jakże się pan zmienił, panie Ecik! Przedtem był pan tęgi, niski, rumiany, a teraz...
- Przepraszam, ale ja nie jestem Ecik!
- Jak to? Nazwisko też pan zmienił?
Sprawozdawca radiowy komentuje mecz:
- Rzut wolny bezpośredni! Do bramki jakieś 18 metrów. Górnicy tworzą mur złożony z sześciu zawodników. Piłkę ustawia sobie Bończyk... Gwizdek sedziego... Bończyk bierze krótki rozbieg... strzał! Piłka szybuje nad murem... Gooooool!... Ach, proszę państwa, to nieprawdopodobne! Jak ten Bończyk wspaniale przerzucił piłkę nad murem! Jak on to zrobił?
- Jak zrobił? Normalnie! - odzywa się siedzący blisko sprawozdawcy Ecik. - Dyć ten Bończyk trzy lata w rzeźni robił.
Młoda, niezamężna pracownica pewnej znanej fabryki urodziła dziecko. Cała załoga rozpoczęła debatę: czyje też ono może być? Wszyscy szukają ojca wśród pracowników zakładu, gubiąc się w domysłach. Tylko jeden Masztalski twardo upiera się, że ojcem dziecka nie jest nikt z fabryki.
- Wierzcie mi! Jo żech jest pewien! - bije się w piersi.
- A skąd ta pewność? - pytają ludzie jeden przez drugiego.
- Miarkujcie ino! Musi co nie jest od nos, bo powiedzcie tak po prowdzie, eli wyszło coś kiedyś z naszego zakładu, coby mioło ręce i nogi?
1-: Ojciec do syna: -Jak się
1-: Ojciec do syna: -Jak się nie będziesz uczył to zostaniesz Pandą
-Tato co to znaczy?
-Wyjdziesz na ulicę,wyciągniesz rękę i będziesz mówił: ,,Pan da,pan da".
2-: Panie Doktorze,to lekarstwo co mi pan wypisał ,to na co to jest?
-Na Bahamy.Jeszcze tylko 48 recept..
3-: Który z operatorów daje najwięcej dodatkowych minut?
- PKP...
przychodzi kobieta do domu,a
przychodzi kobieta do domu,a mąż siedzi pijany i pyta?
-co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
-ona odpowiada- wzięłabym połowę i odeszła od ciebie!!
-on na to- to bierz osiem złotych i spier....j!!!!
pijany facet do żony- podaj piwo z lodówki!!!!!
-ona na to-..a może jakieś magiczne słowo???
- on myśli i mówi- hokus,pokus,czary mary zapier....j po browary!!!!!
Teściowa do zięcia. - Skoro
Teściowa do zięcia.
- Skoro tak mnie nienawidzisz to czemu trzymasz moje zdjęcie na kominku?
-Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia.
Co dla blondynki oznacza
Co dla blondynki oznacza bezpieczny sex ?
- dobrze zamknięte dzrzwi od samochodu.
Dlacego blądynka nigdy nie mówi podczas stosunku:
- ponieważ nie mówi sie z pełnymi ustami
- oraz ojciec zabronił jej rozmawiać z nieznajomymi
Idzie człowiek przez most i widzi policjanta wyrywającego płyty z chodnika i rzucającego je do rzeki. Oburzony mówi:
- Jak panu nie wstyd? Pan, stróż porządku dewastuje chodnik.
- Co tam chodnik - odpowiada policjant. Patrz pan, rzucam kwadraty, a tam się kółka robią
Policjant zatrzymuje kobietę:
- Proszę pani, na tej ulicy obowiązuje ruch jednokierunkowy.
- A czy ja jadę w dwóch kierunkach?
Księżniczka
Mamusiu czy ja jestem księżniczką ?
Nie synku, jesteś debilem !
Pewnego razu szara komórka
Pewnego razu szara komórka przez przypadek pojawiła się w męskim mózgu, przerażona zupełną samotnością zaczęła krzyczeć:
- haaaallllooooooo!!! jest tu kto?!
Po dłuższym czasie pojawiła się następna, podbiega do tej pierwszej i ze szczerym uśmiechem mówi:
- po co ty tu sama siedzisz, my wszystkie na dole jesteśmy ;]
Riposta
No, więc dlaczego chce się pan rozwieść z małżonką?
- Więc, wysoki sądzie, poznałem ją, oświadczyłem się, potem był ślub, syn nam się urodził, ochrzciliśmy, potem jakoś urodziny były moje, potem teściowa mi zmarła, potem pracę lepszą dostałem, potem żeśmy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszedł, dostałem awans, podwyżkę, kupiłem samochód, przeprowadziliśmy się znowu, dziecko do pierwszej komunii poszło...
- No to wygląda na wyjątkowo udane pożycie małżeńskie, skąd wniosek o rozwód?
- No bo wysoki sądzie ostatnio jakoś żadnej okazji większej nie było i małżonkę żem na trzeźwo zobaczył...
Dwa tygodnie temu były moje
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny,
ale jakby nikt tego nie zauważył.
Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona zloży mi życzenia,
może nawet będzie miała jakiś prezent...
Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o
życzeniach. Myślalem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale
zjadły śniadanie,nie odzywając się ani słowem.
Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.
Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia
urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał.
Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i
powiedziala:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny,
może zjemy gdzieś razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej
atmosferze i wypiliśmy po lampce wina.
W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracac do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodzmy do mnie - zaproponowala.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialismy
chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni
przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła
....niosąc tort urodzinowy razem z moja żoną,dziećmi i teściową.
Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...
A ja kurwa...! siedziałem na kanapie...w samych skarpetkach....
Fachowcy z Ukrainy
Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie sety, ale niestety nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
Właściciel się pyta:
- Dlaczego nic nie jest pomalowane?
- Bo koń wypił całą farbę!
Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.
- Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.
- A na c**j mi taki koń. Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpierdolił.
Czy mogłabym na godzinę wypożyczyć noworodka?
Do dyżurnego lekarza w klinice położniczej przychodzi licealistka i pyta:
- Czy mogłabym na godzinę wypożyczyć noworodka?
- Po co?
- Chciałabym tylko kogoś nastraszyć...
dowcip który położył mnie na
dowcip który położył mnie na łopatki ;)
Kreatywność...
Rozmowa kwalifikacyjna.
Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym, proponuję test - oto pomarańcza - wróci Pan jutro i powie jak ją spożytkował.
Nazajutrz księgowy wraca i stwierdza, że ją po prostu obrał i zjadł. Na to Prezes: Źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do śniadania, a ze skórki można zrobić gustowną popielniczkę. Drugą połówkę zostawić na deser, pociąć w ćwiartki, a pokrojone kawałki skórki świetnie nadają się jako odświeżacz zapachu.
Ale dam Panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się, czy zrozumiał Pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie.
Księgowy wraca i opowiada: przeciąłem ją na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania. Z drugiej połówki ostrożnie zdjąłem flak, pół kiełbasy zmieliłem przez maszynkę, dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopsy na obiad. Wieczorem umówiłem się na randkę z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki. Dziewczyna była wniebowzięta i poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka od kiełbasy użyłem jako prezerwatywy. O! mam ją dziś tutaj, przyniosłem ofiarować Prezesowi zawartość jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyjęty?
Wymiękam:))))))))))
Wymiękam:))))))))))
bardzo dobre!!
Blondynka mówi do swojej
Blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy? - pyta koleżanka.
- No wiesz, zanim wynaleziono pieniądze...
jest rok 2012 , gorący
jest rok 2012 , gorący sierpień...
- młody, dobrze wykształcony , kilka miesięcy temu także dobrze zarabiający człowiek a dziś bezrobotny przychodzi do kancelarii premiera , na wejściu zatrzymuje go strażnik:
-Ja do Premiera Tuska!
-Premiera Tuska nie ma, nie jest już premierem - odpowiada strażnik.
Następnego dnia sytuacja się powtarza...
- Ja do Premiera Tuska!
- Panie, mówiłem panu wczoraj, że Tusk nie jest już premierem!
Na trzeci dzień znów to samo...
- Ja chcę do Premiera Tuska!
- Proszę Pana! Premiera Tuska nie ma! Tusk nie jest już premierem! Nie pamięta Pan jak to mówiłem wczoraj?!
- Pamiętam! ale ja tego tak lubię słuchać...
@sys jesteś wielki,poważnie nawet ja bym nie wpadł na
przerobienie dowcipu z Angory:)Oraz kilku portali społecznościowych:)
Masz + :) Za dowcip:)
Do żołnierza pilnującego wejścia do kancelarii premiera podchodzi staruszek i prosi: – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana – tłumaczy wojak – Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– No tak. Dziękuję – mówi staruszek i odchodzi.
Następnego dnia sytuacja się powtarza:
– Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana. Pytał pan już wczoraj, a ja panu odpowiedziałem, że pan Kaczyński nie jest już premierem...
Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
– Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– Wiem panie oficerze – uśmiecha się staruszek. – Ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.
trzeba być oryginalnym...
trzeba być oryginalnym... poza tym ten dowcip o Kaczyńskim tak jak benzyna po 6 zł przestanie śmieszyć...
Orginał orginałowi doścignie
Co niezmienia faktu ,że za J.K.Już z pół roku temu byś płacił z 10,00zł za litr.
Ale co my tu o pierdołach w szak w końcu na biednych Ty i ja Ja nie trafiło:)
Dajmy się ludziskom wypowiedzieć.
PS. @Sys a co ty na to:
Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
- Normy europejskie...
Miejsce zamieszkania np.:
Miejsce zamieszkania np.: Niemcy
Ten pierwszy dowcip który
do TJ
Ten pierwszy dowcip który napisałeś o Jarosławie Kaczyńskim - naprawdę suuuper :)..haha , pół roku temu benzyna po 10zł :))) - dobre!
Ten z tymi "bogatymi" - po prostu Ci nie wyszedł ale "trenuj" dalej :I
O normach - też dobry! ;)
Lukas9 ,- Chorwacja zostaje przyjęta do struktur Unii Niemieckiej ;)
Jest rok 2040
No to wymyślony:
Jest rok 2040, pewne miasto w Polsce przygotowuje się do bardzo rzadkiej uroczystości bo okazja do świętowania jej nadarza się statystycznie co 10 lat, jest zaproszona ogólnokrajowa telewizja, na ceremonie przybędą najwyżsi przedstawiciele władz wojewódzkich, będzie odczytany list gratulacyjny od Prezydenta, Premier posyła swego sekretarza. Wszystko zapięte na ostatni guzik, dzieci czekają by rzucić kwiaty pod nogi bardzo specjalnego gościa... otóż jeden z mieszkańców dożył sędziwego wieku emerytalnego!
wezwał Bóg Adama
i powiedział mu , mam dla ciebie dwie wiadomości,dobrą i złą.Adam najpierw chciał usłyszeć dobrą,więc Bóg mu powiedział dam ci dwa prezenty,dwa nowe organy: mózg i penis.
Super powiedział Adam,a zła wiadomość? Bóg odpowiedział, te organy nie działają równocześnie.
Wiadomości ze świata
W tym roku rzad holenderski na walkę z alkoholizmem przeznaczył 45 000 ton marihuany..
uzaleznienia
Zmartwieni rodzice prowadzą syna do lekarza.Pada diagnoza uzależniony od komputera.Jak leczyć? załamują ręce rodzice.Będzie trudno mówi lekarz, ale co robić pytają rodzice, na początek zwyczajnie: papieroski,koledzy, browarek i dziewczyny.
- Halo, szefie? Nikt nie chce
- Halo, szefie? Nikt nie chce kupować naszych towarów, sprzedaż totalnie leży! Radź, co robić?
- Podnieście ceny o 10% i dajcie ogromny baner z napisem "Wielka świąteczna promocja! Obniżki nawet o 40%". Naród kocha te słowa...
W Pile przy PKS-ie jest
W Pile przy PKS-ie jest pewien sklep gdzie są niby ciągłe wyprzedaże. Przy okazji zajżałem do niego i nieźle się uśmiałem. Przekreślona cena zawyżona a pozostawiona katalogowa:))))) Ewidentnie robią z ludzi idiotów.
Ryba po Grecku
Świąteczna Ryba po Grecku:
1. Kupujemy rybę na kredyt.
2. Każemy spłacać go Niemcom
Polak, Niemiec i Rusek
Polak, Niemiec i Rusek zorganizowali sobie konkurs we wbijaniu gwoździa głową. Pierwszy wbija Niemiec. Raz, dwa, trzy i wbił. Potem Polak. Raz, dwa i wbił. Rusek jak to rusek przywalił tak że wbił za pierwszym razem. Ogłaszają wyniki: Niemiec drugie miejsce. Polak pierwsze miejsce, a Rusek został zdyskwalifikowany za wbijanie gwoździa odwrotną stroną.
Przychodzi żaba do lekarza i
Przychodzi żaba do lekarza i mówi: Coś mi j***e w stawie! A lekarz na to: Podejrzewam raka.
Merry Christmas
-Jak nazywa się żona św.Mikołaja?
-Merry Christmas.
Rowerek...
dobry'ś kawał zapodał..:)
Nie jestem alkoholikiem, realizuję boski plan
Bóg dał Polakom wódkę, by odciągnąć ich od panowania nad światem :)
zima idzie więc humor z
zima idzie więc humor z różnicami temperatur :
+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znależć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadza ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy ida sie kąpac do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, ze będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżaja na dacze.
- 20°C Amerykanskie samochody nie zapalaja.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalaja. Wygineli Jamajczycy.
- 30°C Wladze podejmuja temat bezdomnych. Kot spi w twojej pizamie
- 35°C Zbyt zimno, zeby myslec. Nie zapalaja japonskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedza lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedzwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie slużby specjalne ewakuują swiętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakladaja uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
...
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie sa wkur...
'
'
'
'
'
Wołodia wpadł do Nowosybirska odwiedzić kolegę z wojska. Jak to jest w zwyczaju u Rosjan, gdy się spotkają, siedzą sobie w kuchni, wódeczkę popijają, aż tu Wołodi przyszło do głowy zajrzeć pod stół i zdumiony mówi do gospodarza:
- Wasia, u ciebie po kuchni chomiki biegają!
- A nieee, to nie chomiki, to karaluchy w kożuchach.
Śmieszne telefony
Telefon teściowa:)
http://www.youtube.com/watch?v=AkRCaFtNjFc&feature=related
Tadek węgiel przywieźlim:)
http://www.youtube.com/watch?v=I9RWOLJzNW8&feature=related
Taksóweczka stoi:)
http://www.youtube.com/watch?v=pXvEd_i8094&feature=related
Czy Emu to kangur?:)
http://www.megawypas.pl/readarticle.php?article_id=35