"Prawie co piąta złotówka w budżecie państwa pochodzi z kieszeni kierowców. Dodatkowy haracz ściągają z nich też rządowe instytucje. Starcza na pensje dla urzędników, dopłaty do emerytury, kolei i melioracji. Najmniej zostaje na drogi."
"Dla kierowców nie mamy dobrych wieści. W przyszłym roku rząd sięgnie głębiej do ich kieszeni, ale z wyjętych im pieniędzy na budowę dróg nie chce przeznaczyć dodatkowo nawet złamanego grosza.
Od przyszłego roku o mniej więcej 20 gr na litrze wzrośnie podatek akcyzowy od oleju napędowego, bo musimy dostosować się do wymogów unijnych. Teraz litr tego paliwa kosztuje średnio 5,59 zł. Po doliczeniu podwyższonego podatku cena zacznie się zbliżać do 6 zł za litr..."
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10872996,Na_co_rzad_wydaje_podatki_o...
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






A około maja
Zobaczysz lekko 8,00zł.
Czyli gaz:) tańszy,a pisali ,że drogi:)
A kiedy z zarobkami
ku..a nasz kraj będzie się musiał "dostosować się do wymogów unijnych"
na benzyne
Czas się przesiaść z 1,9 TDI... na 1,3i
A ile Twój pali?
Mój połyka góra 5.5l/100km a Twoja benzynka? 8?
zachciało się drugiej
zachciało się drugiej Irlandii ... ;
aj tam
5,5 litra spali jakbyś jechał na 5 biegu około 90 km/h a myśle ze raczej 120 km/h to twoje prędokości przelotowe.. A przy tej prędkości to i ropniak spali. Benzynowy samochód przy odpowiedniej technice jazdy też oszczędnie zużywa paliwo. Różnice wychodzą jak trzeba zrobić przegląd silnika albo jak coś się zepsuje..