W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 30 gości.

Logowanie

Aby móc dodawać nowe tematy na forum, zdjęcia do galerii lub aktualności na stronę trzeba się zalogować.

Endora
wezstrone
marinkaa
kubus
Sensive
GP_People
margo-74
dmalina
Galileusz
Aterima.Med
Patryczek
vtwin90
zakool
Interak_Rekrutacja
Salon Optyczny Michał Wojtania
moneyinthebank
AdeccoPoland
Jobman.pl
francuz
Bioklinik
daria_98

Mieszkańcy Trzcianki piszą o Swoim mieście ...

Ankieta

Mauzoleum Żołnierzy Armii Czerwonej
powinno wciaż stać tak jak jest
12%
powinno zostać przeniesione w całości w inne miejsce
31%
powinno być zburzone, ciała ekshumowane z honorami a w miejscu w którym stało pozostawić tablice pamiątkową
54%
nie mam zdania na ten temat
4%
Razem głosów: 26

Zapraszamy do odwiedzania uzdrowiska Krynica
Zdrój

"Prawo Jazdy" - Zdać egzamin graniczy z cudem!!!

Chciałem wyrazić swoją opinię na temat "zdobycia" upragnionego PRAWA JAZDY na terenie Polski.
Jest to moim zdaniem wyczyn graniczący z cudem. Nie wiem ilu jest "szczęśliwców" którym udało sie osiągnąć ten cel za pierwszym razem. Wprawdzie kurs kosztuje około 1500 zł ale zdanie egzaminu to koszt niestety także ogromny. Moja przyjaciółka nie mogła osiągnąć celu nawet za trzecim razem, zawsze było coś do czego można było się przyczepić. Więc postanowiłem że wezmę urlop i przyjadę do Polski i będziemy trenować. Zrobiliśmy na Pilskim lotnisku około 15 godzin na "manewrówce". Wprawdzie nie jestem instruktorem ale mam spokojne nerwy. Dziewucha wyuczyła to manewrowanie na kilku różnych samochodach i to do perfekcji. Manewry których nawet nie robiła w szkole jazdy. Zdobyła przedew szystkim pewność siebie i opanowanie samochodów.
Zdajemy sobie sprawę z tego że po każdym oblanym egzaminie niestety nasza praktyka za kierownicą jest coraz gorsza, ponieważ upływa dużo czasu do następnego terminu i mało kto może sobie pozwolić na dodatkowe godziny.
Mieszkam jeszcze poza granicami Polski i musze przyznać że takiej procedury jeszcze nie widziałem.
Niestety, pomimo pewności i opanowania samochodu i perfekcyjnej jazdy egzamin znowu niezaliczony. Tuż przed skrzyżowaniem dosłownie na równo z pasami dla pieszych wskoczyło żółte i pan egzaminator stwierdził iż można było sie jeszcze zatrzymać, no chyba na pasach!!!!!
Po egzaminie już poza kamerami stwierdził że wszystko było super gdyby nie....... to żółte!
Moim zdaniem to poprostu robienie kasy, żadnej konkurencji, nikt się nie odwoła bo już całkiem sobie przerypie, i wszystkie dowody w formie nagrania video zostają zniszczone po upływie dwuch tygogni. Ludzie to przecież gwarancja do robienia kasy na tych, którzy nie odważą sie nawet bronić. I co najważniejsze nikt tego nie kontroluje.
Co to za kraj, za granicą sprawdza sie w internecie jaką "szkoła jazdy" ma zdawalność i wtedy wybieram odpowiednią, a w tym kraju........
Opisałem krótką historię, może ktoś dopisze swoją opinię?

Portret użytkownika Liwko
 #

E tam, trzy razy zdawałem i

E tam, trzy razy zdawałem i trzy razy zdałem za pierwszym razem:))))))

 
 #

U tego samego egzaminatora?

U tego samego egzaminatora?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Nie no co ty. Pierwsza była

Nie no co ty. Pierwsza była kobieta, pewnie już nie żyje. Drugi był facet, który jest już pewnie na emeryturze. A trzeci się do emerytury zbliża:)

 
 #

Teraz już rozumiem!!!Zdawałeś

Teraz już rozumiem!!!
Zdawałeś poprostu w czasach kiedy przy egzaminie siedział w aucie egzaminator, instruktor no i koniecznie wtedy jeszcze milicjant. Za moich czasów też tak było.
A teraz "wszechmogący" egzaminator i wystraszony oraz zdany na jego łaski egzaminowany.
Trzy razy!!!! ciekawa historia. punkty czy procenty?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Powiedzmy że słabą głowę

Powiedzmy że słabą głowę mam:) Ostatni raz zdawałem rok temu:)))

Tylko niech nikt nie bierze ze mnie przykładu, te moje przygody to nic dobrego!

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

hahah Liwko...

,,RA TA TU" pamięta? toś chyba pierwsze prawko miał?

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

..swoją drogą...

,,RA TA TU" to niedościgniona jednostkadevil

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Pełna nazwa "Czarne ra ta tu"

Pełna nazwa "Czarne ra ta tu" hi, hi... Czasami pełniło rolę kabiny miłości:))))

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

hah....

se ne wrati :(

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

trza..

trza się było nieźle nagimnastykować, co Liwko?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Byłem bardziej gibki:)))

Byłem bardziej gibki:))) Dziewczyny też :)))

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

taaa

głowa dziś bolała?

 
 #

Widzę że poszło w całkiem

Widzę że poszło w całkiem innym kierunku.
Może założycie sobie nowy temat, taki troche nostalgiczny.
To chyba nie jest odpowiednie miejsce, polecam GG!!

 
Portret użytkownika Liwko
 #

A gdzie tam. Miałem trening

A gdzie tam. Miałem trening we Wrocku:))

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Od kilku lat nie mam gg i

Od kilku lat nie mam gg i jestem szczęśliwym człowiekiem. Nigdy więcej gg;)

Ale spoko, już kończymy OT;)

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

pogonili nas ...spać chyba czas

jutro Kołobrzeg muszę odwiedzić...

 
Portret użytkownika franekdolas
 #

LIwko

Liwko ciesz się bo zdawałeś kiedyś gdzie zapłata była nie 112 zł za egzamin Tylko kobiałka Jajek i Ty zdałeś za Tyle i rżniesz Jajcarza teraz byś nawet testów nie ogarnął :]
warto aby wypowiedzieli sie ci co0 obecnie zdają wiedzą doskonale jak To jest najtwardszego skruszą w Tym aucie wytykają banalne błędy powolne hamowanie brak migaczy czy banalne używanie mechanizmów sterowania pojazdem Typu zmiana biegów

 
 #

Nareszcie jakiś

Nareszcie jakiś KONKRET!!!
czepiają sie takich dupereli że szkoda gadać, podejrzewam że sami nie są takimi wzorcami. Jak tu sie bronić przed tą mafią?
Czy nikt się w tym kraju nie weźmie za to, czy poprostu wszyscy tylko kasują i miej szczęście człowieku kiedy twoja gęba im sie spodoba!!!!!!!!!!

 
Portret użytkownika Tomasz Jurczyk
 #

kalipuno41, 8 marzec, 2012 - 23:16 #

Jak cię nauczą to będziesz uczył.

 
Portret użytkownika franekdolas
 #

kalipuno41

egzaminatorzy sami jadą jak pokraki wystarczy popatrzeć na pojazdy egzaminacyjne jak jadą brawurowo(szybko) a za kierownicą egzaminator który oblał egzaminowanego doświadczyłem tego tak jak piszesz To jest mafia , a Ci co nie zdają w obecnych czasie i nie zdawali nie wiedzą co i jak w egzaminacyjnym aucie się dzieję egzaminator podczas jazdy bardzo narusza psychikę
doskonale rozumiem To jak tam pomagałeś na lotnisku w Pile wyuczyć większość przypadków oblewają na mieście za byle co
wystarczy wybrac sie do word Piła i porozmawiać z Tymi co czekaja samym czekaniem człowieka zniszczą nerwowo kolejki po miesiąc czasu na poprawkę a tak jak pisałeś z każdą jazą jest trudniej zdać bo już praktyki nie ma a wykupienie jednej godziny 50 zl

nie mam nic do szkoły nauki jazdy Markowicz i innych w Trzciance ale jak na Moje oko nie polecam w Trzciance zapisywać się na kursy

 
Portret użytkownika Tomasz Jurczyk
 #

Sorrt Liwko by chciał

,,Liwko " chce latać na"

http://www.google.pl/imgres?hl=pl&client=firefox-a&hs=9An&sa=X&rls=org.m...

 

Moim mażeniem to tylko jest: Audi  TT.

 
 #

Jaż się nasłuchałem opowiadań

Jaż się nasłuchałem opowiadań na temat nauki jazdy, kilka szkół jazdy, kilku instruktorów i jeden krytykuje drugiego. Uczący sie, już sam nie wie co robi dobrze a co źle. Gdyby nie internet to nie wiem co by było.
Czy za tą nafie w Pile (i nie tylko, jestem z Opola i tam podobna sytuacja) nikt się nie weźmie, przecież to absurd. Człowiek czuje się taki bezsilny i czeka na łaske no i może na to czy pan egzaminator/ka wstał/a prawą nogą z wyra.
Zapraszam do dalszej dyskusji!!!!!!!!!!!

 
 #

"Prawo Jazdy" - Zdać egzamin graniczy z cudem!!!

Weźcie mnie nie straszcie 26 marca mam egzamin.

 
 #

Więc jeżeli to pierwszy

Więc jeżeli to pierwszy egzamin to nie obiecuj sobie za wiele, popytaj w otoczeniu kto zdał za pierwszym razem!!!!
Ale życze powodzenia, i to z całego serca!!!!!!

 
 #

Ja zdawałam 7 razy za każdym

Ja zdawałam 7 razy za każdym razem coś nie tak to światła, to piesi. Oblewają za każdym razem jeśli zobaczą, że dobrze jeździsz ale zobaczą że nie znasz przepisów wtedy oblewają... Policzcie ile ludzi tam pracuje kogo trzeba utrzymać ile osób tylko zdaje z 20 może 1. Statystyki takie kursant utrzymuje egzaminatora w pracy

 
 #

EGZAMIN

Wiem coś na ten temat bo moje dzieci zdawały egzamin,syn za drugim razem,a córka za trzecim,współczuje im jacy są egzaminatorzy w Pile,a szczególnie pewna Pani.Niestety kto na nią trafi to może liczyć na następny egzamin.A egzaminatorzy mają powiedziane ile procent ma zdać i macie racje,że szczęśliwi ci co juz mają to za sobą,pozdrawiam i trzymam kciuki za zdających :))

 
 #

A ja mam to szczęście, że

@ewa6113, 9 marzec, 2012 - 13:30
Jeśli myślisz o pewnej Pani w wieku nieco "późniejszym" okulary i posępna mina - masz rację. Niestety to już domena kobiet, które mają "przewagę" (czy w mundurze, czy w 'elce'). Trzeba przecież pokazać jak bardzo jest się ważnym.

A ja mam to szczęście, że zdałem za pierwszym razem. Nie mogę więc dużo powiedzieć o rzekomym naciąganiu przez WORD. Tak czy inaczej potwierdzam brawurę egzaminatorów i 'przesiadki' w bardzo fantazyjnych miejscach.
Moim zdaniem największym problemem jest w tej chwili w zasadzie brak ograniczeń w kwestii wykonywania zawodu instruktora. 50% "elek" jeździ przecież na światłach pozycyjnych bo:
a) instruktor ma to w pompie - nie uważał - KARNY
b) uważa, że w dzień to wystarczy - KARNY.
Inna część jeździ z przepalonymi żarówkami, machając łapami przed oczami kursanta i ten nie nauczy się nic.

No niestety. W tej chwili dzieci uczą dzieci. Nie wierzę w dobrą edukację kandydatów na kierowców, bo zbyt wiele widziałem przypadków łamania nawet podstawowych przepisów, nie wspominając już o jeździe samochodem, który nie powinien być dopuszczony do ruchu.

Ja właśnie w tej materii upatrywałbym problemu "egzaminu wielokrotnego". Nie ma bata - jeśli egzaminowany jeździć umie - musi zdać. Jeśli popełnia błędy - znaczy, że ktoś go tego nie nauczył, lub nie wyperswadował błędnych przyzwyczajeń. Osobną kwestią jest dojrzałość emocjonalna takiego gościa. Nerwy też robią swoje. Wszystko rozumiem.

 
Portret użytkownika czarna
 #

Tak szczęściarze zdają za

Tak szczęściarze zdają za pierwszym razem. Mi też się udało. Egzaminator był w porządku. Doczepił się tylko na koniec do tego że czuł się jak by jechał karawanem heh (tak wolno jeździłam) ale zdałam!
Tak naprawdę każdy kto zdaje nie umie jeździć dopiero jak dostaje "plastik" to uczy się jeżdżąc samemu.

 
 #

Pewnie że nie umie!Dlatego

Pewnie że nie umie!
Dlatego przejeździliśmy na lotnisku tyle godzin i w dodatku na różnych samochodach aby dopracować ruszanie na sprzęgle, bez gazu, na półsprzęgle, manewry cofania na fajce w obydwu kierunkach.
To jest bardzo ważne, ponieważ dużo uwagi nowicjusz poświęca na zastanawianie się nad tymi manewrami co odbiera uwage na inne czynniki. Trening, trening, trening!!!
Mojej przyjaciółce czasami już wychodziło bokiem powtarzać te manewry po kilkanaście razy i to codziennie. Ale uważam że to bardzo pomogło. Nie zastanawia sie już nad tym czy zgaśnie albo czy ruszy kangurkiem.
Naprawdę polecam takie ćwiczenia, to dużo daje!!!

 
Portret użytkownika Jedyny
 #

Ja zdałem za drugim razem i

Ja zdałem za drugim razem i wcale nie uważam, że to graniczy z cudem. Podchodząc do egzaminu trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że na trasie dosłownie każdy powód do oblania będzie dobry. Błędem staną się zachowania, które praktykuje na drodze każdy rozsądny kierowca, choć same w sobie nie są wykroczeniem. Np. przejechanie na żółtym, zawrotna prędkość 45km/h na rondzie, nieustąpienie bądź ustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach. W każdej sytuacji po 1) trzeba zachować nadzwyczajną ostrożność, ale jednocześnie nie jechać jak paralityk, liczy się dynamika i rozwaga, zbliżając się do świateł noga z gazu, zbliżając się do pasów - noga z gazu, zbliżając się do skrzyżowania - noga z gazu, aby w razie czego móc opanować każdą sytuację. Po 2) trzeba traktować egzaminatora jak starą babcię bojącą się prędkości i nie mającą pojęcia o przepisach, a tym bardziej o kierowaniu pojazdem, co wiąże się z automatyczną skłonnością do bezpieczniejszej, łagodniejszej jazdy. Po 3) z egzaminatorem trzeba rozmawiać, przytakiwać grzecznie i kiwać głową, gdy wydaje polecenia, nigdy się nie kłócić, choć trzeba zachować pewność siebie i pokazać, że zna się przepisy i myśli rozumem. Zaprezentować swoją podzielność uwagi i opanowanie, zagadać go na tyle, aby nie nadążał w wyszukiwaniu pomyłek.

Po 4) Jeżeli nie potrafisz wykonać któregoś z powyższych punktów, nie podchodź do egzaminu, bo nie jesteś gotowy.

 
 #

Kiedy zdawałem prawko

Kiedy zdawałem prawko potrzebne bylo tylko 18 godzin za kierownicą, z tego zrobiłem 12 ponieważ instruktor uważał ze jestem na tyle dobry ze więcej nie potrzebuję a po podkręceniu licznika wlewał paliwo do swojego baku. Na drogach było o 2/3 samochodów mniej i prawko robiło się w dwa tygodnie.
Ładnie to opisałeś JEDYNY, musze powiedzieć że jest w tym coś, ale odnosze wrażenie że gnałeś juz bryką na długo przed kursem albo jesteś talentem. Jednakże w Twojej wypowiedzi jest kilka cennych wskazówek. Tylko żeby być dobrym psychologiem podczas egzaminu trzeba pochłonąć sztuke jazdy do w stopniu chociaż dobrym ale czy tego naprawdę uczą w szkole jazdy i do tego jeszcze kobiet?????

 
Portret użytkownika Jedyny
 #

Przed rozpoczęciem kursu

Przed rozpoczęciem kursu tylko 2 razy trzymałem w rękach kierownicę. U mnie to po prostu kwestia "smykałki", od pierwszego razu za kółkiem czułem się dobrze. Reszta to była praca nad opanowaniem i umiejętnością negocjacji. Egzaminator też próbował mnie zapędzić w kozi róg, kłócił się ze mną, że zaparkowałem nie na tym stanowisku, na którym kazał mi zaparkować, ale nie zdołał wygrać z moimi racjonalnymi wytłumaczeniami.

I tak jak piszesz, żeby być dobrym psychologiem podczas jazdy trzeba już umieć jeździć. Kto przystępuje do egzaminu, a nie czuje się za kierownicą na tyle dobrze, że mógłby jeździć bez lusterek, nie będzie w stanie dzielić swojej uwagi między masę czynników celowo ją rozpraszających, a tym bardziej samemu umiejąc rozpraszać.

Niestety tego w szkole jazdy kobiety nie nauczą, chociaż zdarzają się instruktorzy z prawdziwego zdarzenia. Polecam szkołę BELKA z Piły, instruktorem jest starszy nauczyciel Fizyki mający podejście do niezbyt rozgarniętych osób i potrafi nauczyć w ciągu godziny więcej, niż niejedna znana szkoła uczy w ciągu godzin dziesięciu.

Do tego polecam książkę "Psychologia wywierania wpływu i psychomanipulacji" Andrzeja Stefańczyka. Grunt to opanować własny stres i wykorzystać słabe punkty charakteru egzaminatora. To był mój sposób na sukces :)

 
 #

Ja zdałem egzamin na prawo

Ja zdałem egzamin na prawo jazdy w roku 1976.Był wtedy podział na prawo jazdy zawodowe i amatorskie.Ja uczęszczałem na zawodowe.Kurs trwał 6 m-cy i organizowany był przez LOK.Głównym zadaniem było szkolenie kierowców dla wojska,ale było nas 9 0sób,które uczyły się za własne pieniądze 4.200,-. Zdałem za pierwszym razem,choć nie było taryfy ulgowej.Podczas egzaminu przypadkowo miałem okazję zdać egzamin na prawo jazdy na ciągnik z przyczepami.
Wcześniej bo chyba w 1969 roku zdałem egzamin na motocykl,ale za drugim razem,bo za pierwszym teorię zaliczyłem,lecz zgasł mi motocykl i oblałem jazdę.

 
Portret użytkownika urim71
 #

piła word koszmar oblewanie na maksa

WITAM CO WĄTKU W ODPOWIEDZI O EGZAMINY W WORDZIE- WIĘC WE WRZEŚNIU 2013R MIAŁAM EGZAMIN - TESTY ZDANE ZA 2 RAZEM - CHODŻ WYUCZONA BEZ BŁĘDNIE NA PŁYTCE - ZA 1 RAZEM 12 AŻ PUNKTÓW MI ZABRAKŁO NO ZA 2 TESTY ZDAŁAM - NA STYK 68 PUNKTÓW!!! ZARAZ MIAŁAM PO TESTACH EGZAMIN Z JAZDY - 1 =EGZAMIN OBLAŁAM NA PLACU LINIA NA ŁUKU- CHODŻ PLAC MIAŁAM OPANOWANY IDEALNIE --- ALE OK STRES,,, 1 POPRAWKA - WYJECHAŁAM NA MIASTO ALE PECH CHCIAŁ 2 RAZY AUTO MI ZGASŁO KONIEC EGZAMINU ,,,, 2 POPRAWKA - NIE WYJECHAłAM Z PLACU SŁUPEK NA PRZODZIE OBALIŁAM ,,, 3 POPRAWKA - NA MIEŚCIE NA JEDNO KIERUNKOWEJ STWIERDZIŁA ZE NIE DOSTOSOWANA ODLEGŁOŚĆ MIĘDZY AUTAMI ZE AUTO,JAK BY OTWORZYLO DRZWI TO BY UDERZYŁO O NASZE LUSTERKO - CHODŻ JEŻDZĄC Z INSTRUKTOREM TĄ ULICZKĄ WEDŁUG NIEGO BYLO OK- POWINNA RAZ JESZCZE WJECHAĆ NA INNĄ ULICZKĘ SPRAWDZIĆ RAZ JESZCZE ZADANIE BO MOŻNA DWA RAZY KAŻDE ZADANIE WYKONAĆ - ALE PO CO OBLAŁA OD RAZU,, 4 POPRAWKA ZA DŁUGA PRZERWA BEZ JAZDY- ODŁALAM NA PLACU AUTO COFNĘŁO MI SIĘ NA GÓRCE POWYŻEJ 20 CM , 5 POPRAWKA - MIASTO WYMUSZENIE PRZY ZMIANIE PASA Z LEWEGO NA PRAWY CHODż AUTO ZA MNą ZWOLNIŁO I ZROBIłO MI DOść ODSTĘP GDY RUSZYŁAM PO SKOSIE JEDNYM KOŁEM JUŻ NA ŚRODKU LINI DZIELĄCEJ PASY AUTO ZA MNĄ RUSZYŁO Z PISKIEM I KONIEC EGZAMINU WEDŁUG EGZAMINATORA WYMUSZENIE ... 6 POPRAWKA - ZNOWU PLAC BOCZNE SŁUPKI NA ŁUKU - ALE NERWY ŻE ZNOWU COŚ NIE TAK PÓJDZIE ,,,, W TYM DODATKOWY PLAC DODATKOWE 2 WYJAZDY DO PIŁY I NIC EGZAMIN NIE ZDANY - KASY JUŻ MI ZABRAKŁO NA DALSZE POPRAWKI - EGZAMIN Z TESTÓW NIE DŁUGO SIĘ WAŻNOSC SKOŃCZY 6 MIESIECZNA ,,, WIĘC BEDZIE TRZEBA KOLEJNE TESTY ZDAĆ MASAKRA ---ALE Z JEDNEJ PENSJI I 2 DZIECI NIE MA SZANS NA SZYBKIE ZDANIE ,,BO NA KOLEJNE WYKUPIENIE GODZIN PO PILE MNIE NIE STAC 1 WYJAZD 2,5 GODZINY 100ZL .. DO TEGO ZNOWU PLAC GODZINA 40ZL ,,, WIEC MĄŻ STWIERDZIŁ- ŻE KUPIMY AUTO UZBIERAMY CHODŻ TO POTRWA ROK ALBO DWA - BĘDĘ SIĘ UCZYC NA WłASNYM AUCIE I WTEDY SKOŃCZE TO ZASRANE PRAWKO ALE WTEDY JUŻ MOŻE TAK NIE BĘDĄ OBLEWAĆ W PILE PONIEWAŻ JUŻ SIĘ TAM BIORĄ ZA NICH JUŻ JEDEN WYLECIAŁ- PARACHIMOWICZ CZY JAKOŚ TAK NIE PAMIETAM DOKŁANDIE NAZWISKA,,,NIE JA JEDNA BĘDĘ ZDAWAĆ, KOŃCZYĆ PO JAKIMŚ CZASIE PRAWKO,,OSTATNIO 2 SĄSIADKI PO DŁUŻSZEJ PRZERWIE TERAZ KOŃCZYłY I ZDAłY ZA 1 RAZEM JAZDE - ALE JEŻDZIłY NA WŁASNYCH AUTACH !!!!!!

 
Portret użytkownika ANGPOL
 #

Ładny podatek.

Ładny podatek.

 
 #

Na zachodzie jest tak ze

Na zachodzie jest tak ze mozesz sprawdzic jaka zdawalnosc egzaminow ma twoja wybrana szkola jazdy, czyli w interesie takowej jest aby ich "uczniowie" koniecznie zdawali bo to sa ich pieniadze.

 
 #

Nic dziwnego że nie zdałaś,

Nic dziwnego że nie zdałaś, skoro masz problemy z podstawami ortografii.

 
 #

Dzięki kalipuno41

za życzenia. Poszło za pierwszym razem.
ps. Dopiero teraz zobaczyłem ten temat.
kalipuno41, 9 marzec, 2012 - 10:48

 
Portret użytkownika Marcin Bogucki
 #

Też za pierwszym razem zdałem

Też za pierwszym razem zdałem w 2005 roku, a miałem wyjątkowo wrednego egzaminatora jak się póżniej dowiedziałem. Wielkie podziękowania, za nauki dla panów Ziółkowskiego i Markowicza

 

Reklama

 

Subskrybuje zawartość
środa, 20 sierpień, 2014 - 22:25, Joanny, Kazimiery, Wiktorii

Fotogaleria

trzcianka w obiektywie

Reklamy