W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 34 gości.

zalogowani

Logowanie

Aby móc dodawać nowe tematy na forum, zdjęcia do galerii lub aktualności na stronę trzeba się zalogować.

Święty Mikołaj
Xenon
Maryo
Nagroda
AnnaBB
black
TomekMalinowski
Maryan Kuleshnyk
Nabosaka
Kasia777
nenneone
LucynaKalman
Endora
wezstrone
marinkaa
kubus
Sensive
GP_People
margo-74
dmalina
Galileusz

Mieszkańcy Trzcianki piszą o Swoim mieście ...

Ankieta

Świąteczne prezenty
kupuje w lokalnym sklepie
67%
zamawiam przez internet
33%
Razem głosów: 3

Zapraszamy do odwiedzania uzdrowiska Krynica
Zdrój

"Prawo Jazdy" - Zdać egzamin graniczy z cudem!!!

Chciałem wyrazić swoją opinię na temat "zdobycia" upragnionego PRAWA JAZDY na terenie Polski.
Jest to moim zdaniem wyczyn graniczący z cudem. Nie wiem ilu jest "szczęśliwców" którym udało sie osiągnąć ten cel za pierwszym razem. Wprawdzie kurs kosztuje około 1500 zł ale zdanie egzaminu to koszt niestety także ogromny. Moja przyjaciółka nie mogła osiągnąć celu nawet za trzecim razem, zawsze było coś do czego można było się przyczepić. Więc postanowiłem że wezmę urlop i przyjadę do Polski i będziemy trenować. Zrobiliśmy na Pilskim lotnisku około 15 godzin na "manewrówce". Wprawdzie nie jestem instruktorem ale mam spokojne nerwy. Dziewucha wyuczyła to manewrowanie na kilku różnych samochodach i to do perfekcji. Manewry których nawet nie robiła w szkole jazdy. Zdobyła przedew szystkim pewność siebie i opanowanie samochodów.
Zdajemy sobie sprawę z tego że po każdym oblanym egzaminie niestety nasza praktyka za kierownicą jest coraz gorsza, ponieważ upływa dużo czasu do następnego terminu i mało kto może sobie pozwolić na dodatkowe godziny.
Mieszkam jeszcze poza granicami Polski i musze przyznać że takiej procedury jeszcze nie widziałem.
Niestety, pomimo pewności i opanowania samochodu i perfekcyjnej jazdy egzamin znowu niezaliczony. Tuż przed skrzyżowaniem dosłownie na równo z pasami dla pieszych wskoczyło żółte i pan egzaminator stwierdził iż można było sie jeszcze zatrzymać, no chyba na pasach!!!!!
Po egzaminie już poza kamerami stwierdził że wszystko było super gdyby nie....... to żółte!
Moim zdaniem to poprostu robienie kasy, żadnej konkurencji, nikt się nie odwoła bo już całkiem sobie przerypie, i wszystkie dowody w formie nagrania video zostają zniszczone po upływie dwuch tygogni. Ludzie to przecież gwarancja do robienia kasy na tych, którzy nie odważą sie nawet bronić. I co najważniejsze nikt tego nie kontroluje.
Co to za kraj, za granicą sprawdza sie w internecie jaką "szkoła jazdy" ma zdawalność i wtedy wybieram odpowiednią, a w tym kraju........
Opisałem krótką historię, może ktoś dopisze swoją opinię?

Portret użytkownika Liwko
 #

E tam, trzy razy zdawałem i

E tam, trzy razy zdawałem i trzy razy zdałem za pierwszym razem:))))))

 
 #

U tego samego egzaminatora?

U tego samego egzaminatora?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Nie no co ty. Pierwsza była

Nie no co ty. Pierwsza była kobieta, pewnie już nie żyje. Drugi był facet, który jest już pewnie na emeryturze. A trzeci się do emerytury zbliża:)

 
 #

Teraz już rozumiem!!!Zdawałeś

Teraz już rozumiem!!!
Zdawałeś poprostu w czasach kiedy przy egzaminie siedział w aucie egzaminator, instruktor no i koniecznie wtedy jeszcze milicjant. Za moich czasów też tak było.
A teraz "wszechmogący" egzaminator i wystraszony oraz zdany na jego łaski egzaminowany.
Trzy razy!!!! ciekawa historia. punkty czy procenty?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Powiedzmy że słabą głowę

Powiedzmy że słabą głowę mam:) Ostatni raz zdawałem rok temu:)))

Tylko niech nikt nie bierze ze mnie przykładu, te moje przygody to nic dobrego!

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

hahah Liwko...

,,RA TA TU" pamięta? toś chyba pierwsze prawko miał?

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

..swoją drogą...

,,RA TA TU" to niedościgniona jednostkadevil

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Pełna nazwa "Czarne ra ta tu"

Pełna nazwa "Czarne ra ta tu" hi, hi... Czasami pełniło rolę kabiny miłości:))))

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

hah....

se ne wrati :(

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

trza..

trza się było nieźle nagimnastykować, co Liwko?

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Byłem bardziej gibki:)))

Byłem bardziej gibki:))) Dziewczyny też :)))

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

taaa

głowa dziś bolała?

 
 #

Widzę że poszło w całkiem

Widzę że poszło w całkiem innym kierunku.
Może założycie sobie nowy temat, taki troche nostalgiczny.
To chyba nie jest odpowiednie miejsce, polecam GG!!

 
Portret użytkownika Liwko
 #

A gdzie tam. Miałem trening

A gdzie tam. Miałem trening we Wrocku:))

 
Portret użytkownika Liwko
 #

Od kilku lat nie mam gg i

Od kilku lat nie mam gg i jestem szczęśliwym człowiekiem. Nigdy więcej gg;)

Ale spoko, już kończymy OT;)

 
Portret użytkownika fruiTJelly
 #

pogonili nas ...spać chyba czas

jutro Kołobrzeg muszę odwiedzić...

 
Portret użytkownika franekdolas
 #

LIwko

Liwko ciesz się bo zdawałeś kiedyś gdzie zapłata była nie 112 zł za egzamin Tylko kobiałka Jajek i Ty zdałeś za Tyle i rżniesz Jajcarza teraz byś nawet testów nie ogarnął :]
warto aby wypowiedzieli sie ci co0 obecnie zdają wiedzą doskonale jak To jest najtwardszego skruszą w Tym aucie wytykają banalne błędy powolne hamowanie brak migaczy czy banalne używanie mechanizmów sterowania pojazdem Typu zmiana biegów

 
 #

Nareszcie jakiś

Nareszcie jakiś KONKRET!!!
czepiają sie takich dupereli że szkoda gadać, podejrzewam że sami nie są takimi wzorcami. Jak tu sie bronić przed tą mafią?
Czy nikt się w tym kraju nie weźmie za to, czy poprostu wszyscy tylko kasują i miej szczęście człowieku kiedy twoja gęba im sie spodoba!!!!!!!!!!

 
Portret użytkownika Tomasz Jurczyk
 #

kalipuno41, 8 marzec, 2012 - 23:16 #

Jak cię nauczą to będziesz uczył.

 
Portret użytkownika franekdolas
 #

kalipuno41

egzaminatorzy sami jadą jak pokraki wystarczy popatrzeć na pojazdy egzaminacyjne jak jadą brawurowo(szybko) a za kierownicą egzaminator który oblał egzaminowanego doświadczyłem tego tak jak piszesz To jest mafia , a Ci co nie zdają w obecnych czasie i nie zdawali nie wiedzą co i jak w egzaminacyjnym aucie się dzieję egzaminator podczas jazdy bardzo narusza psychikę
doskonale rozumiem To jak tam pomagałeś na lotnisku w Pile wyuczyć większość przypadków oblewają na mieście za byle co
wystarczy wybrac sie do word Piła i porozmawiać z Tymi co czekaja samym czekaniem człowieka zniszczą nerwowo kolejki po miesiąc czasu na poprawkę a tak jak pisałeś z każdą jazą jest trudniej zdać bo już praktyki nie ma a wykupienie jednej godziny 50 zl

nie mam nic do szkoły nauki jazdy Markowicz i innych w Trzciance ale jak na Moje oko nie polecam w Trzciance zapisywać się na kursy

 
Portret użytkownika Tomasz Jurczyk
 #

Sorrt Liwko by chciał

,,Liwko " chce latać na"

http://www.google.pl/imgres?hl=pl&client=firefox-a&hs=9An&sa=X&rls=org.m...

 

Moim mażeniem to tylko jest: Audi  TT.

 
 #

Jaż się nasłuchałem opowiadań

Jaż się nasłuchałem opowiadań na temat nauki jazdy, kilka szkół jazdy, kilku instruktorów i jeden krytykuje drugiego. Uczący sie, już sam nie wie co robi dobrze a co źle. Gdyby nie internet to nie wiem co by było.
Czy za tą nafie w Pile (i nie tylko, jestem z Opola i tam podobna sytuacja) nikt się nie weźmie, przecież to absurd. Człowiek czuje się taki bezsilny i czeka na łaske no i może na to czy pan egzaminator/ka wstał/a prawą nogą z wyra.
Zapraszam do dalszej dyskusji!!!!!!!!!!!

 
 #

"Prawo Jazdy" - Zdać egzamin graniczy z cudem!!!

Weźcie mnie nie straszcie 26 marca mam egzamin.

 
 #

Więc jeżeli to pierwszy

Więc jeżeli to pierwszy egzamin to nie obiecuj sobie za wiele, popytaj w otoczeniu kto zdał za pierwszym razem!!!!
Ale życze powodzenia, i to z całego serca!!!!!!

 
 #

Ja zdawałam 7 razy za każdym

Ja zdawałam 7 razy za każdym razem coś nie tak to światła, to piesi. Oblewają za każdym razem jeśli zobaczą, że dobrze jeździsz ale zobaczą że nie znasz przepisów wtedy oblewają... Policzcie ile ludzi tam pracuje kogo trzeba utrzymać ile osób tylko zdaje z 20 może 1. Statystyki takie kursant utrzymuje egzaminatora w pracy

 
 #

EGZAMIN

Wiem coś na ten temat bo moje dzieci zdawały egzamin,syn za drugim razem,a córka za trzecim,współczuje im jacy są egzaminatorzy w Pile,a szczególnie pewna Pani.Niestety kto na nią trafi to może liczyć na następny egzamin.A egzaminatorzy mają powiedziane ile procent ma zdać i macie racje,że szczęśliwi ci co juz mają to za sobą,pozdrawiam i trzymam kciuki za zdających :))

 
 #

A ja mam to szczęście, że

@ewa6113, 9 marzec, 2012 - 13:30
Jeśli myślisz o pewnej Pani w wieku nieco "późniejszym" okulary i posępna mina - masz rację. Niestety to już domena kobiet, które mają "przewagę" (czy w mundurze, czy w 'elce'). Trzeba przecież pokazać jak bardzo jest się ważnym.

A ja mam to szczęście, że zdałem za pierwszym razem. Nie mogę więc dużo powiedzieć o rzekomym naciąganiu przez WORD. Tak czy inaczej potwierdzam brawurę egzaminatorów i 'przesiadki' w bardzo fantazyjnych miejscach.
Moim zdaniem największym problemem jest w tej chwili w zasadzie brak ograniczeń w kwestii wykonywania zawodu instruktora. 50% "elek" jeździ przecież na światłach pozycyjnych bo:
a) instruktor ma to w pompie - nie uważał - KARNY
b) uważa, że w dzień to wystarczy - KARNY.
Inna część jeździ z przepalonymi żarówkami, machając łapami przed oczami kursanta i ten nie nauczy się nic.

No niestety. W tej chwili dzieci uczą dzieci. Nie wierzę w dobrą edukację kandydatów na kierowców, bo zbyt wiele widziałem przypadków łamania nawet podstawowych przepisów, nie wspominając już o jeździe samochodem, który nie powinien być dopuszczony do ruchu.

Ja właśnie w tej materii upatrywałbym problemu "egzaminu wielokrotnego". Nie ma bata - jeśli egzaminowany jeździć umie - musi zdać. Jeśli popełnia błędy - znaczy, że ktoś go tego nie nauczył, lub nie wyperswadował błędnych przyzwyczajeń. Osobną kwestią jest dojrzałość emocjonalna takiego gościa. Nerwy też robią swoje. Wszystko rozumiem.

 
Portret użytkownika czarna
 #

Tak szczęściarze zdają za

Tak szczęściarze zdają za pierwszym razem. Mi też się udało. Egzaminator był w porządku. Doczepił się tylko na koniec do tego że czuł się jak by jechał karawanem heh (tak wolno jeździłam) ale zdałam!
Tak naprawdę każdy kto zdaje nie umie jeździć dopiero jak dostaje "plastik" to uczy się jeżdżąc samemu.

 
 #

Pewnie że nie umie!Dlatego

Pewnie że nie umie!
Dlatego przejeździliśmy na lotnisku tyle godzin i w dodatku na różnych samochodach aby dopracować ruszanie na sprzęgle, bez gazu, na półsprzęgle, manewry cofania na fajce w obydwu kierunkach.
To jest bardzo ważne, ponieważ dużo uwagi nowicjusz poświęca na zastanawianie się nad tymi manewrami co odbiera uwage na inne czynniki. Trening, trening, trening!!!
Mojej przyjaciółce czasami już wychodziło bokiem powtarzać te manewry po kilkanaście razy i to codziennie. Ale uważam że to bardzo pomogło. Nie zastanawia sie już nad tym czy zgaśnie albo czy ruszy kangurkiem.
Naprawdę polecam takie ćwiczenia, to dużo daje!!!

 
Portret użytkownika Jedyny
 #

Ja zdałem za drugim razem i

Ja zdałem za drugim razem i wcale nie uważam, że to graniczy z cudem. Podchodząc do egzaminu trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że na trasie dosłownie każdy powód do oblania będzie dobry. Błędem staną się zachowania, które praktykuje na drodze każdy rozsądny kierowca, choć same w sobie nie są wykroczeniem. Np. przejechanie na żółtym, zawrotna prędkość 45km/h na rondzie, nieustąpienie bądź ustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach. W każdej sytuacji po 1) trzeba zachować nadzwyczajną ostrożność, ale jednocześnie nie jechać jak paralityk, liczy się dynamika i rozwaga, zbliżając się do świateł noga z gazu, zbliżając się do pasów - noga z gazu, zbliżając się do skrzyżowania - noga z gazu, aby w razie czego móc opanować każdą sytuację. Po 2) trzeba traktować egzaminatora jak starą babcię bojącą się prędkości i nie mającą pojęcia o przepisach, a tym bardziej o kierowaniu pojazdem, co wiąże się z automatyczną skłonnością do bezpieczniejszej, łagodniejszej jazdy. Po 3) z egzaminatorem trzeba rozmawiać, przytakiwać grzecznie i kiwać głową, gdy wydaje polecenia, nigdy się nie kłócić, choć trzeba zachować pewność siebie i pokazać, że zna się przepisy i myśli rozumem. Zaprezentować swoją podzielność uwagi i opanowanie, zagadać go na tyle, aby nie nadążał w wyszukiwaniu pomyłek.

Po 4) Jeżeli nie potrafisz wykonać któregoś z powyższych punktów, nie podchodź do egzaminu, bo nie jesteś gotowy.

 

Reklama

 

Subskrybuje zawartość
piątek, 19 grudzień, 2014 - 18:25, Gabrieli, Dariusza, Urbana

Fotogaleria

trzcianka w obiektywie

Reklamy

Lokalne oferty