Szczególnie zapraszam w to miejsce czepiających się tego ,tamtego i owego.Taka wolna amerykanka.
Z : D, i z : p i tym podobnym śmianie się ,mile widziane minki,żarty jak i poważne pytania nurtujace naszą społeczność.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






Procesy sądowe radnego miejskiego z mieszkańcami gminy
Trzcianka.
Od kilku miesięcy trwa proces radny M. Kukuś p-ko mieszkańcowi Trzcianki M. Ślesickiemu. W dniu 18.11. br. w sądzie odbędzie się kolejna rozprawa sądowa z pozwu radnego M. Kukusia p-ko drugiemu mieszkańcowi Trzcianki T. Jurczykowi, na którą to otrzymałam wezwanie do sądu, w charakterze świadka. Przedmiotem tego drugiego pozwu jest list mieszkańców gminy do premiera,z kwietnia br.w sprawie zakazu sprawowania funkcji przez burmistrza Trzcianki: www.trzcianka.info/content/list-mieszka%...arka-#comment-16155.
Przypomnę także, że 18. kwietnia br. radny Kukuś listownie zwrócił się także do mnie w sprawie o zniesławienie, jeśli żądania radnego nie zostaną przeze mnie spełnione: 591180944475552109-a-1802744773732722657...&attredirects=0. Jednym z żądań radnego jest usunięcie z mojego bloga “wątku” dotyczącego osoby radnego (patrz link). Radny Kukuś zażądał także zamieszczenia w TN, podanego w liście tekstu przeprosin za “kłamliwe informacje”. Ponadto radny żąda odemnie przeproszenia sygnotariuszy listu, tak jakby podejrzewał, że tych ponad 1500 osób było analfabetami i nie znało tekstu listu który podpisało. Które z informacji zawartych w liście mieszkańców radny Kukuś uważa za “kłamliwe”? Z treści listu radnego skierowanego do mnie, trudno tego dociec.
Nie spełniłam i nie spełnię, żadnego ze stawianych mi przez radnego Kukusia żądań, tylko dlatego że dzisiaj postąpiłabym tak samo. Nie obawiam się otrzymania pozwu radnego, ani nie oczekuję z utęsknieniem na pozew sądowy. Grożeniem procesem sądowym napewno nikt nie zmusi mnie do milczenia, w sprawach które uważam za słuszne i sprawiedliwe.
Sądowe pozywanie mieszkańców Trzcianki, w mojej opinii, jest tylko próbą zastraszania mieszkańców przed swobodnym wypowiadaniem się, przede wszystkim tych którzy mają cywilną odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem pod swoimi wypowiedziami.
Na „czarnej liście” radnego jest więc ponad 1500 mieszkańców naszej gminy, sygnotariuszy listu mieszkańców gminy do premiera rządu. Czy radnemu Kukusiowi starczy czasu, aby spotkać się z nami wszystkimi w sądach, w imię walki o swoje dobre imię? „Gratuluję” wyboru właśnie takiej drogi kontaktu radnego z mieszkańcami gminy.
Zastanawia mnie, czy naprawdę celem pozywania mieszkańców przez radnego jest obrona swego dobrego imienia? W dniu 11.02.br. TN poinformował mieszkańców gminy: „Mariusz Kukuś zapytany przez dziennikarzy, jeszcze przed publikacją materiału o zatrzymaniu burmistrza w minionym tygodniu zaprzeczył, że ma ze sprawą cokolwiek wspólnego”. Kto nas okłamał? To już wiemy, radny nie pozwał przecież TN o zniesławienie z tego powodu, a na procesie pod przysięgą zeznał, że powiadomił policję i nagrał swoją rozmowę z bumistrzem.
Czy publiczne zaprzeczanie faktom i świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd to dobry sposób obrony swego dobrego imienia? Na to pytanie, niech każdy sam sobie odpowie.
Informacja z ostatniej chwili z forum:
http://www.slesicki.vot.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=112&func=v...
ID
Jak zwykle kilka ciekawych wątków. Panowie zapomnieli, że w krajach demokratycznych swoich racji dochodzi się w sądach. Jest między wami konflikt a próby polubownego zakończenia sporu nie zakończyły się pozytywnie dla obu stron. Teraz rozstrzygnie to sąd.Przyglądam się całej tej walce i zauważyłem, że jedna ze stron nie potrafi zachowywać się po męsku. Jęczy, pisze listy, wypruwa żale na forach internetowych. I po co! Jeżeli jesteście niewinni to sąd przychyli się do waszej opinii i tyle. NO chyba, że strach spowodował, że szukacie wsparcia w opinii publicznej bo nie macie Panowie racji. A to już co innego! Przeczytałem jeszcze raz list, o którym mowa.Strona, która go napisała umieściła w nim wiele opinii a faktami są one wyłącznie w waszej interpretacji. Aby opinie były faktami musicie teraz udowodnić to w sądzie - i tyle! Wątek drugi. Jak można pisać, że pozew jest próbą cenzury! Kochani Panowie dorośli odpowiadają za swoje czyny a nie czekają przebaczenia i zmiłowania! Wolność słowa to nie anarchia. Liczę, że ten bałagan szybko się zakończy i miasto wróci do poważniejszych problemów
Ot i mądrego (ID) dobrze posłuchać
Ot i mądrego (ID) dobrze posłuchać
Zgoda co do drogi sądowej w
Zgoda co do drogi sądowej w demokracji. Jest jednak małe ale. ID pisze, że przeczytał list i znalazł tam wiele opinii, które każe udowodnić w sądzie. Nie kolego. Oskarżający twierdzi ze został pomówiony, a nie każda opinia jest pomówieniem. Zresztą na początku radny MK zaprzeczał, jak przytoczono w pierwszym linku, związku z tą sprawą. Teraz po zeznaniach w procesie przeciwko burmistrzowi i sprawie z Mieczysławem Ślesickim okazuje się że potwierdził on fakty zacytowane w liście oprócz, w moim mniemaniu, jednego. Radny z PS twierdzi, że nie groził samobójstwem w rozmowie z emerytowanym nauczycielem, tylko chciał nawiązać współpracę z burmistrzem nie dla swojego, lecz dla dobra miasta. Spór jest moim zdaniem wokół motywu nawiązania kontaktu z trzcianeckim pisarzem, bo inne sprawy są już praktyczne potwierdzone.
Czy sąd każe udowodnić motyw oskarżonemu o pomówienie Tomaszowi Jurczykowi? Przecież nie jest on, jak wie już Mariusz Kukuś, autorem tego listu. Czekajmy na werdykt, ale jestem dziwnie spokojny co do jego ostatecznej treści.
miały być pytania a jak widzę
miały być pytania a jak widzę są stwierdzenia, gorzkie żale sterowane z... no skąd to przecież wiadomo;) i są do wszystkich i nikogo, po mojemu to jak coś jest do wszystkiego to tym samym do niczego...a tak naprawdę kogo to interesuje?
...a od piwa0 oczekiwałem chociaż małego , sensownego wpisu na temat 11.11.11, choćby jakąś historyczną retrospekcje;) ale jak widać lubi coś z pogranicza faktów i mitów... ;) jakoś dziwnie jesteśmy w jednym zgodni - chodzi o ten spokój o przyszłość ;)
...a poza tym to jesteście szczęśliwi?
;)
No cóż sys jak nikt nie chce pytań zadawać
to lecą stwierdzenia.
I znów coś wypatrzyłem u konkurencji:
Na f1 ukazał się tekst franta na temat m.in. nieudostępnienia pomieszczeń w Spółdzielni Mieszkaniowej.
”Gwoli wyjaśnienia, rozmawiałem z prezesem,(dopuścił mnie przed swoje oblicze i wcale nie musiałem klękać przed nim, chociaż patrzyłem z niepokojem czy czasami nie podsuwa ręki do pocałowania, w końcu jak na szefa mafii przystało, ale cholera chyba zapomniał czy co?)”. – pisze frant.
. O ”szefie mafii” jeszcze nie słyszałam, ba nawet w formie plotek, czy na zasadzie ”w mieście mówią”. Ale teraz to się zacznie, choć to tylko kolejna próba
Z zaskoczeniem przyjełam informację o prezesie SMWL, mianowanym przez franta na ”szefa mafii”. Teraz to frant niechcący dolał oliwy do ognia
wpuszczania w maliny, przez franta.
Frant wyjaśnia, jak rzecznik prasowy SMLW, że tylko dlatego iż 26.11. przypada w sobotę i ”trzeba zatrudniać na ten dzień obsługę sali itp.” nie udostępniono nam tej sali. Pytałam SMLW o ”warunki wynajmu sali”, czyli o cenę, a dowiedziałam się tylko, że ”nie ma możliwości wynajmu sali w dniu 26 listopada 2011r.”, czyli krótkie nie.
Przecież tej krótkiej odpowiedzi udzielił pracownik SMLW, działający z upoważnienia jej prezesa.
Czy to ja ograniczyłam SMLW ”możliwości wypowiedzenia się”?
Doświadczenie z mojej działalności społecznej, tutaj w Trzciance, nauczyło mnie, że najpewniej mieć wszystko na piśmie. Stąd właśnie owe ”staranności w załatwianiu prostych spraw.”. Nie wiem jakie znaczenie mają w tej całej sprawie ”mankiety prezesa ”, ale działając bardzo uważam na to, żeby właśnie nie ”załatwiać jak się chce”.
Hycelek ”podpowiada” mi i czeka. Odpowiedź jest prosta: usługa = rachunek = opłata i sypiam spokojnie.
Też podpowiem coś frantowi: Człowiek jest naprawdę wolny, tylko wtedy gdy jest finansowo niezależny.
”Tak na marginesie” to wyjaśniam, że UM jest instytucją samorządową, której działania jako watchdog obserwuję. Byłaby to oczywiście woda na młyn gminnych hycli, gdybym zwróciła się np. do burmistrza o wynajem sali w UM, co w myśl zasad etyki watchdoga wywołałoby tzw. konflikt interesów.
A wtedy… sama podałabym hyclom na tacy materiał na kolejne donosiki do SLLGO i portalu watchdogów. Wycwaniły się te moje hycelki, na strzał samobójczy mnie próbują wystawić.
W tzw. ”sekowaniu” osób to frant jest spec, gdy pisze: “Potwierdza się to w życiu gdyż trzcianecki pies tropiący znalazł swojego dobrodzieja”. ”Dobrodziej”, czyli pani prezes OSiR-u, ”wyciągneła” ręke po zapłatę za świadczoną usługę. I tak właśnie być powinno, niezależnie kto z niej korzysta – mieszkaniec, radny czy burmistrz.
Jak narazie, na 100% nie wiemy czy radni sami nie zapłacili rachunku za wynajem sali w SMLW, a sprawdzić to nie jest żadną sztuką. Frant chyba nie zapytał o to podczas spotkania z prezesem, bo bardziej fascynowały go tajemnicze mankiety prezesa.
Bezpańskiego watchdoga fascynują bardziej przyziemne sprawy
.
http://www.slesicki.vot.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=112&func=v...
To chyba odpowiedź do tekstu naszego nowego ławnika sądowego?
Co wy się tak czepiacie tej
Co wy się tak czepiacie tej Spółdzielni?
A co to jakiś obowiązek wynajmu powstał?
Sala jest własnością spółdzielni wiec dlaczego musi być koniecznie wynajmowana na jakieś tam spotkania?
Jak to jest zorganizowane z tą salą to wewnętrzna sprawa spółdzielni.
Jak ja mam np. prywatną halę to też będą jakieś pretensje, że temu udostępniłem a tamtemu nie?
Kolego sysie!Jeśli masz
Kolego sysie!
Jeśli masz jakieś względem mnie oczekiwania, to artykułuj je wprost. Ja nie mam na tym forum żadnych obowiązkowych wątków na których muszę się wykazać. Jeśli interesują Cię szczegóły historyczne związane z 11 listopada zapraszam na konsultacje historyczne.
@piwa0 może jakieś
@piwa0
może jakieś konsultacje historyczne organizuje STOWARZYSZENIE MIŁOŚNIKÓW ZIEMI TRZCIANECKIEJ z siedzibą przy ul. Słonecznej?
Wiesz coś Waszmość na ten temat?
Jak o wszystkim i o
Jak o wszystkim i o niczym...
Pytanie do wszystkich:
Zdążymy do Euro z naszą drogą pod UM? ;)
11.11.1918
Tak dla przekory coś o 11.11.1918.
Chyba dla Pana SYS (o ile pamiętam) bo takie było pytanie o wiadomości na temat tego święta. Jak użyjemy gumki "myszki" do zdarcia ideologicznej obudowy z tego święta pozostanie tylko decyzja sanacyjnych pułkowników 23 kwietnia 1937 roku o wprowadzeniu święta jako przeciwwagi dla wyczynów PPS i święta wprowadzenia TRLRP. Dziwi więc fakt jak polscy narodowcy czy inni faszyści maszerują z portretami Dmowskiego i Piłsudskiego w jednym szeregu."Polska dziwna kraja" Nawet spójni ideologicznie być nie potrafimy!
ID
po co człowiekowi są ideologie? Czy nie można żyć ot tak, bez przynależności ani to partyjnej, ani religijnej? Skąd w człowieku potrzeba posiadania nad sobą jakiegoś "nadzorcy", "bata", "przywódcy" itp? Czy wynika to ze słabości, z bezradności? Cały czas uwikłani jesteśmy w jakieś święta, uwielbia się martyrologię i wspominki, kościół wciska nam potrzebę i istotność cierpienia zamiast radości. O co karwasz na tej planecie chodzi?
Yes,Yes,Yes!!!:))))))
Yes,Yes,Yes!!!:))))))
jak tak podrapać 11 listopada
jak tak podrapać 11 listopada to wyjdzie, że to całkowicie umowna data.
A tak na marginesie to co może na temat przynależności państwowej mogła sądzić osoba która np.
urodziła się w Cesarstwie Niemieckim,
potem była II RP (do 6 maja 1945) + okupacja niemiecka,
następnie Polska Ludowa,
potem PRL,
następnie przy Okrągłym Stole (a właściwie w Magdalence) rządcy PRL-u podzielili się władzą z Solidarnościowcami i Kościołem i powstała IIIRP.
I w tej IIIRP osoba owa zakończyła swój pobyt na ziemskim padole.
Pewnie podchodziła z dystansem do nadmiernego podniecania się państwem jako takim.
;D
PS.: A tak generalnie to grzechem pierworodnym nowoczesnej Europy było ubzdranie sobie przez Panów w Wersalu, że każda grupa etniczna powinna mieć osobne państwo.
Przy mozaice etnicznej jaką jest Europa doprowadziło to do wielu lokalnych konfliktów.
Ale to tak zupełnie na marginesie.
Anarchia to też ideologia
Liwko nie napisałem, że nie ma być żadnego porządku i ładu! Nie ma siły na to, że żyjemy w określonym systemie. Ale nie musimy go wielbić ani się nim podniecać. Przeraża mnie to, że jednostki spalone ideologicznie nie dopuszczają do siebie myśli, że można żyć inaczej, bez kościoła, że jest moralność nie uwikłana i utożsamiana z religią itd. Jeśli chodzi o politykę to w niej żyjemy, możemy wybrać najmniejsze zło lub temat zlekceważyć ale jak już wybieramy to nie musimy oddawać jej przedstawicielom czci. Temat rzeka....
Widzisz Andrzej
Ludzie sami mącą i kombinują w głowach by wszystko skomplikować... by umrzeć pełni frustracji bo nie zaspokoili swoich ideologicznych fobii...
Pamiętajcie, że nad nami
Pamiętajcie, że nad nami ksiądz Natanek, co Z Chrystusem ma kontakt, ciągle czuwa i nas obserwuje...
Anarchia nie jest brakiem ładu.
Specjalnie dla emjot'a:
http://cia.media.pl/
oraz:
http://www.ibw.rdl.pl/
Dodaj do ulubionych... ;)
Oj chyba jednak
"Chaos organizacyjny w instytucji, organizacji lub społeczności". Ale Andrzej nie definicje są ważne. Poruszyłem kilka kwestii i interesuje mnie Wasza opinia w tym temacie.
@Batman pamiętamy także, że
@Batman
pamiętamy także, że JPII beatyfikował Stepinaca.
Był to wielki nietakt wobec prawosławia i jeden z powodów niezaproszenia Wojtyły do Rosji.
Kim był Stepinac?
Na lekcjach religii mołdzież raczej nie usłyszy o ustaszach, Jasenovacu, Starej Grabiszce. Oraz o historii franciszkanów.
http://www.ibw.rdl.pl/?q=node/45
Oto do czego prowadzi nacjonalizm pomieszany z religią.
A tu przykład kompletnej durnoty
o podstawach religijnych (durnoty z obu "stron") http://konflikty.wp.pl/title,Polski-polityk-walczy-o-kobiete-skazana-na-...
czy wiecie że dziś przez
czy wiecie że dziś przez większość dnia było "na minus"? -
(chciałbym jeszcze coś napisać o konsultacjach a zwłaszcza o kompetencjach...no cóż, jakoś dziś ludzie częściej się wolą drapać)
nie tylko na lekcjach religii
odrobiłam dzięki tobie kawał lekcji historii. Tylko spać po tym nie mogłam.
ideologie
Ideologie, którymi się kierujemy nie są narzucone z góry. Inną nazwą ideologii, powszechnie używaną, jest pospolity światopogląd. To zespół wartości etycznych, emocjonalnych, których używamy na co dzień. Zazwyczaj zostaje sprecyzowany w doktrynę i tu leży problem. W doktryny się wierzy i są nieweryfikowalne dla tych, którzy ich bronią. Świetnie to obrazuje spór w Trzciance między zwolennikami burmistrza i jego przeciwnikami. Obie strony piszą o demokracji w swoich szeregach i to jest ideologia, która łączy obie strony. Problem zaczyna się na etapie doktryny. Demokracja jest taka jacy są obywatele. Nie jesteśmy jeszcze społeczeństwem obywatelskim a politycy raczej nie dążą do tego abyśmy nim się stali. Wygodniej jest załatwiać sprawy w zaciszu gabinetu niż konsultować społecznie. W Szwecji, Danii byłoby to niemożliwe. Jesteśmy na zakręcie i dopiero wybieramy model demokracji. Albo pójdziemy w kierunku rosyjskim z silnym niedemokratycznym liderem albo "obejmiemy" władzę faktyczną w państwie, mieście jako obywatele. Raczej wędrujemy w model rosyjski. I tu mała klamra. Historia nie jest linearna raczej pasuje tu wersja antyczna historii toczącej się kołem. Wracamy podskórnie do poczucia bezpieczeństwa jakie dawało państwo w okresie PRL i rezygnujemy, zgodnie z teorią Fromma, z pewnych wolności obywatelskich dla zrzucenia z siebie odpowiedzialności na lidera, który nie do końca rządzi demokratycznie. Zadajcie sobie Państwo sami pytanie o ideologię którą kierujemy się na co dzień w kontekście tego co widzieliśmy 11 listopada na ulicach polskich miast. Czy to byli zadowoleni Polacy? Czy raczej wołanie o pomoc. Dlatego ruchy narodowe mają takie wzięcie.Dają pozorne poczucie bezpieczeństwa w grupie ale żądają podporządkowania i wykluczają "innych"
Moze ID zamiast smutnych
Moze ID zamiast smutnych wywodów napiszesz nam co dzisiaj wydążyło się w sadzie, sprawa Kukus -kontra Tomek.J?
oświeć
oświeć
Oswiecić tylko ja mogę i nie
Tylko cie sysie.Tylko czy to przyniesie chlubę Panu Gawrychowi ,oraz Panu Ciji??Myslę,że nie.
I dlatego chyba trzeba poczekać na wyrok w mojej sprawie.
Przecież Edward pytał...
Przecież Edward pytał...
Jezu jaki ty sys nie kumaty
On Pytał.Ty napisałeś,,oswieć" -ja odpisałem.Kape wu?
...a więc są na świecie
...a więc są na świecie rzeczy, które nie śniły się nawet filozofom ;)
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/neutrina-nadal-szybsze-od-swiatla,1,4911...
i co Wy na to ? ile jeszcze dogmatów padnie... :)
Sys widzisz
cała nasza wiedza o budowie wszechświata to tylko teorie i modele. Dość spójne, ba prawie wszystko pasuje. Aż tu nagle okazuje się, że wielki Albert mógł się pomylić. Wszystkie prawa fizyki do poprawki. Szkoda, że nie żyje już wielu wybitnych naukowców w chwili tego odkrycia. Ale dobrze, że to nam dane jest być świadkami tego rewolucyjnego zdarzenia i kolejnego kroku w poznawaniu Wszechświata. Jeśli kolejne "niezależne" badania to potwierdzą, to mamy OGROMNY przełom w nauce!!! Ciekawe czy swoją opinię wyrazi Hawking?
Ktoś mądry kiedyś
Ktoś mądry kiedyś powiedział:
Mądry ten, co prawdę bierze za autorytet a nie autorytet za prawdę.
I tym dobrym słowem na dziś, mówię wszystkim dobranoc ;)
Prawdę powiadasz Batman
Jak widzisz prawda jest tylko tu i teraz, a za chwilę jest inna prawda i tak dalej. Więc czy jakakolwiek prawda ostateczna istnieje?
Mieszkańcy – gminny samorząd – procesy sądowe.
Odbyła się kolejna rozprawa sądowa z pozwu radnego M.Kukusia, o zniesławienie, p-ko mieszkańcowi Trzcianki T.Jurczykowi. Przedmiotem tego procesu jest list mieszkańców gminy Trzcianka, zaniepokojonych decyzją zakazu sprawowania funkcji przez burmistrza gminy.
Sąd wezwał na ostatnią rozprawę 4 świadków. Decyzją sądu po złożeniu zeznań świadkowie musieli opuścić salę rozpraw. Cały czas, w sali rozpraw, obecni byli tylko oskarżyciel, oskarżony z obrońcą oraz Pan M.Gawrych, który trenował chyba sądowe ławnikowanie
.
Odpowiadając na pytania sądu i obu stron postępowania sądowego zeznałam w tej sprawie, że:
- tekst w/w listu: otrzymałam od P.W. – T.Jurczyk otrzymał odemnie - jest autorstwa TFO (nie znam konkretnych nazwisk autorów), nie jestem członkiem TFO,
- zbierałam podpisy mieszkańców gminy pod tekstem listu, zebrałam ca. 1 stronę A-4 podpisów, nie znam ogólnej liczby osób podpisanych (nie było mnie w kraju gdy tą akcję zakończono) , ale słyszałam że było ich ok. 1500,
- informację dot. rozmowy M.Ślesicki-M.Kukuś dot. groźby samobójstwa przeczytałam na początku lutego br. w prasie i w internecie,
- informację dot. sytuacji finansowej radnego usłyszałam podczas spotkania przed II turą głosowania w MDK, radny mówił wtedy iż burmistrz ”szczyścił” go z pieniędzy przez zwolnienie z pracy i w związku z tym będzie miał też problemy z finansowaniem studiów (za granicą) swojego dziecka,
- nic nie wiem o wycofaniu przez M.Ślesickiego, oświadczenia dot. groźby samobójstwa przez radnego.
Wg mojej opinii, ewentualne oskarżenie radnego Kukusia w tej sprawie, jeśli już takie chciał wystosować, powinno obejmować wszystkich ca 1500 mieszkańców podpisanych pod listem . Przecież gdyby nie T.J. zamieścił treść listu na trzcianka.info to zrobiłabym to ja, lub ktoś inny z mieszkańców. Poza tym wielu z nas, mieszkańców z własnej woli zbierało podpisy pod listem. W liście, w mojej opinii, nie było zawarte nic, czego nie możnaby udowodnić. Nikogo nie zmuszano do podpisu pod listem.
Zaufanie i dobra osobiste radnego Kukusia, w moich oczach, zostało przez niego samego zniszczone, oświadczeniem (iż nie ma nic wspólnego ze sprawą zatrzymania burmistrza), opublikowanym w TN (11.02.br). Czytelnik nie ma obowiązku sprawdzania wiarygodności informacji prasowych, a radny Kukuś nie dementował tej informacji ani nie oskarżył redakcji TN o zniesławienie. Czy redakcja TN ma u radnego specjalne względy?
Inaczej wyglądałaby sytuacja gdyby radny na zorganizowane w SMLW spotkanie zaprosił nie tylko wybranych radnych, którym przedstawił swoją wersję wydarzeń, ale również mieszkańców gminy, których usiłował utrzymywać w przekonaniu, że jego działania nie miały nic wspólnego ze sprawą zatrzymania burmistrza.
Trudno mi zrozumieć postawę radnego Kukusia, który musiał zdawać sobie sprawę, że kiedyś i tak wszyscy dowiemy się prawdy. Wiadomo, jak łatwo jest stracić zaufanie, natomiast jego odbudowa jest bardzo żmudnym procesem.
Uważam, że mieszkańcy gminy zachowali się fair, działając jawnie. Nikt niczego nie ukrywał, treść listu opublikowano, kto chciał podpisywał. Tego samego niestety nie da się powiedzieć o grupie gminnych radnych spotykających się w tajemnicy i poza siedzibą gminnych organów samorządowych.
Dlaczego ta grupa radnych biorąca udział w ”zamkniętym spotkaniu” w sprawie tak istotnej dla nas wszystkich, wykluczyła radnych z klubów PO i TFO oraz nas mieszkańców gminy? Co i dlaczego chciano ukryć?
Działania każdego samorządu w Polsce, a więc także trzcianeckiego, są prawem zastrzeżone jako działania jawne!!!!
Ktoś, kiedyś zadał pytanie dlaczego M.Ś. upublicznił informację dot. jego spotkania z radnym Kukusiem dopiero po 1 miesiącu od wydarzenia. Pan M.Ś. jest osobą prywatną i nie ma obowiązku informowania opinii publicznej o swoich działaniach.
Lecz dlaczego o działaniach radnego Kukusia dowiadujemy się dopiero z procesu sądowego, po 6 miesiącach od wydarzenia? Byłoby to niewątpliwie zrozumiałe, gdyby radny Kukuś spotykał się z burmistrzem jako osoba prywatna, a nie jako radny.
Ze strony internetowej KW PS dla Trzcianki możemy się dowiedzieć np. o spotkaniu radnych i burmistrza w dniu 15.12.10, ba nawet o telefonicznej rozmowie radnych A.Ciji i G.Bogacza w dniu 08.12.10, ale o brzemiennym w skutki dla gminy, spotkaniu radnego z burmistrzem oraz ”zamkniętym spotkaniu” 3 klubów z radnym Kukusiem –nie ma nawet wzmianki. Czy to dlatego, że te 2 spotkania miały charakter prywatny, a nie samorządowy?
Z dotychczasowego procesu burmistrza, wynika dla mnie, że:
- radny Kukuś prosił o pośrednictwo w zorganizowaniu spotkania z burmistrzem, w związku z sytuacją finansową w jakiej się znalazł po zwolnieniu z TTBS-u, a nie z troski o wspólprace samorzadu - zeznania świadków L.M. i M.Ś.
- nikt z radnych nie upoważnił radnego Kukusia do pertraktacji z burmistrzem, w sprawie wypracowanego przez nich “programu” – zeznania radnych klubu PS, WS i Samorządni.
Faktem jest, że nawet gdyby tych 13 radnych dało radnemu Kukusiowi taki mandat, to nie miałoby ono najmniejszego znaczenia, jako że ów ”program” usankcjonowany został przez radę miejską podjętym ”stanowiskiem” w dniu 28.12.10, więc tylko cały skład rady mógł cokolwiek w nim zmienić.
Burmistrz natomiast, w mojej opinii, nie powinien rozmawiać z radnym na temat prac samorządu poza ratuszem, a w temacie bezrobocia winien odsyłać każdego do urzędu pracy (dot. także radnych). Wszystkie spotkania prywatne burmistrz powinien przeprowadzać poza godzinami swojej pracy, tak jak każdy inny pracownik urzędu miejskiego. Spotkanie dwóch panów M.K. miało miejsce 14.01.br. (piątek), ok. godz. 14:15 w hotelu OSiR-u, a urząd pracuje w piątki do godz. 14:30.
Na odpowiedź czy kolejni mieszkańcy Trzcianki zostaną pozwani w kolejnym procesie przez Pana Kukusia o “zniesławienie”, przyjdzie nam poczekać. Tej informacji Pan Kukuś nie ma obowiązku upublicznić, w przeciwieństwie do swoich wszystkich działań jako radny gminy. A o tym swoim obowiązku wobec wyborców radny zapomniał, podobnie jak o podjętym “stanowisku rady miejskiej”
.
Informacja z :
http://www.slesicki.vot.p
Międzyforumowe dyskusje i polemiki. Rozmaitości.
Frant napisał na forum f1: www.f1.trzcianka.com.pl/viewtopic.php?p=...a23861fdaa8aaa#38197
”Dyskrecja Mariusza Kukusia wydaje się na tamtą chwilę zrozumiała, gdyż zapewne został "poproszony" aby nie wypowiadać się o sprawie do czasu ukończenia śledztwa.”
- i tu leży pies pogrzebany i zatruwa czyste powietrze gminy na milę pod wiatr. Rozbawił mnie do rozpuku, aż się popłakałam.
OK, tylko dlaczego radny tej prośby nie posłuchał? Po kiego niby czorta odbyło się to utajnione spotkanie 13-ki w SMLW? Bo niby dlaczego tylko właśnie 13-tka radnych mogła zostać wtajemniczona w rolę radnego w tej sprawie, a my mieszkańcy gminy nie? Bo napewno nie dlatego, że właśnie tych 13-tu radnych miano przesłuchiwać jako świadków w śledztwie i w procesie sądowym, a nie całą resztę gminy.
Nam, gminnej ciemnocie wciskano, że radny nie ma z tym nic wspólnego. Przecież wystarczyłoby, żeby radny odpowiedział: ”nie mam komentarza” i teraz pozbawiłby nas praw do różnorakich spekulacji i podejrzeń, np. że radny wypierał się wtedy tego co zrobił. Tak jakby przed nami i tą 8-ką niewtajemniczonych radnych czegoś się krępował, a przed wybraną 13-ką już nie. Dlaczego radny nie miał żadnego celu w tym, aby i nas pozostałych oświecić? Jaki był cel spowiedzi radnego przed 13-ką, też można tylko przypuszczać. Pewnie chciał sobie ulżyć.
Strach pomyśleć, co byłoby gdyby prokurator nie wniósł oskarżenia do sądu i nie przesłuchanoby tych 13-tu radnych. Do dziś żylibyśmy sobie w błogiej nieświadomości, że ta grupa radnych wiedziała więcej od nas i potrafiła przez całych, długich 9 miesięcy dochować tajemnicy. Dopiero przysięga sądowa zwolniła ich z ciężkiego zapewne obowiązku dochowania tajemnicy przed swoimi wyborcami. Nietrudno sobie wyobrazić, jak trudne zadanie miała do wykonania 13-ka przez te 9 miesięcy. Ale skupili się na tym i przetrzymali ludzkie pokusy. Ci radni udowodnili nam, że potrafią dotrzymać tajemnicy przed swoimi wyborcami. A lojalni tacy, że nam gminnemu pospólstwu pozostało tylko się cieszyć
. Taką sztamę trzymają ci wybrani rajcy miejscy.
Radni zrobili wtedy co chcieli, a teraz pozostaje im pogodzić się z krytyką i opiniami w tym temacie. Tak ciężki jest los radnego, jako osoby publicznej, a nasze mieszkańców jedno z nielicznych prawo komentować to i wyrażać swoje opinie
.
.
Po tym wszystkim, w kolejnych wyborach to chyba tylko ludzie z “łapanki” będą kandydować w naszej gminie na radnych, bo dobrowolnie to chyba nikt się nie zgodzi
Jednak nie każdy nadaje się na radnego. Proszę to dobrze zapamiętać.
P.S. Zawsze będę piętnować każdą próbę ograniczenia dostępu mieszkańców do informacji, które są dostępne jakiejś wyselekcjonowanej grupie samorządowców, oraz kiedy ”klauzulę tajności” przed mieszkańcami nakładają kiedy pasuje.
Mamy takie prawo i tego prawa będę bronić!!!
Informacja z:
http://www.slesicki.vot.p
Tygodnik Notecki – komentarze i sprostowania
22.11.2011r.
Po rozprawie w dniu 19 listopada, kiedy Kukuś nieopacznie zdemaskował kompromitujące metody tworzenia tekstów bez autoryzacji w „Tygodniku Noteckiem” i wyparł się zawartych tam treści, zastanawiam się dzisiaj, co prawdziwego zostało jeszcze w TN i co dotąd było zgodne z prawdą? Dlaczego czytelnicy przez lata byli oszukiwani przez niektórych dziennikarzy TN?
Mariusz Gawrych – redaktor „Tygodnika Noteckiego”, podpowiadający M. Kukusiowi linię obrony, polegającą na podważeniu wiarygodności własnej gazety i ośmieszeniu jej w oczach opinii publicznej, dokonał rzeczy kuriozalnej – przekreślił dorobek swoich redakcyjnych kolegów dla ratowania skóry kumpla. Ta skandaliczna i nielojalna postawa wobec całego zespołu potwierdza tezę, że „Tygodnik Notecki” jest dla Gawrycha miejscem załatwiania osobistych porachunków, a nie służeniu lokalnej społeczności. Bo co go tam obchodzi jakiś „grajdołek” jak ostatnio napisał o Trzciance.
Kogo i co jeszcze poświęci Gawrych dla własnych rozgrywek i manipulacji?
Ale rzecz jest poważniejsza, bo na łamach „Tygodnika Noteckiego” przez lata obrażano i poniżano bezkarnie wiele osób, podając nieprawdziwe i kłamliwe informacje, w które część czytelników być może uwierzyła. Przypomnę tylko teksty Bywalca, Kosmity, wypowiedzi Kukusia czy obecnie Gawrycha, który w manipulacjach i oszczerstwach przegonił wszystkich wymienionych.
Jaka jest ich wiarygodność skoro sam autor ohydnych pomówień i insynuacji podpowiada, że nie były autoryzowane. Bo można oczerniać innych, ile się chce, a później w sądzie powiedzieć, że to była rubryka „Moim zdaniem” albo tekst nie był ostatecznie uzgodniony z autorem wypowiedzi. W praktyce tak długo można kłamać w gazecie, aż sąd nie dopadnie dziennikarza. Nieźle.
O cywilnej odwadze, uczciwości i honorze franta nie wspomnę, bo to nie ten adresat a i pułap za wysoki.
Ale jak czują się dzisiaj oszukiwani przez lata czytelnicy, komentujący z ożywieniem niektóre sensacyjne informacje zawarte w „Tygodniku Noteckim”? Kto ich przeprosi za łgarstwa i brednie, w które uwierzyli wypowiadane przez Kukusia, wypisywane przez Gawrycha, Bywalca czy Kosmitę? Okazało się, że kit można wciskać ludziom na ulicy i na rynku, ale w sądzie to już jest inna śpiewka. Wtedy w oczach widać strach i słychać płaczliwe… – „to nie ja zrobiłem, to nie było autoryzowane, to nie moje słowa”. Wówczas okazuje się, że te „sensacje” to zwykła lipa, oszustwo, kanciarstwo i bujda.
Kto – po zdemaskowaniu oczywistych przekrętów prasowych - przeprosi dzisiaj czytelników TN i obrażane nieustannie osoby - za wprowadzenie w błąd i podawanie nieprawdziwych treści?
Może ten, który najwięcej ma na sumieniu?
Jedno jest pewne: ktoś ewidentnie kłamie.
Sądzę, że na rozprawie powinien się wreszcie pojawić również Grzegorz Bielawski – redaktor naczelny TN, aby jako świadek przeciąć wszelkie wątpliwości.
P.s. Oto najbardziej kłamliwy i zmanipulowany przez "Tygodnik Notecki" fotomontaż, który miał wywołać wstrząsające wrażenie na czytelnikach i mieszkańcach miasta oraz naszego powiatu. Antyterrorysta w akcji pojmania Burmistrza, wydający polecenia z ciężką bronią maszynową gotową do strzału. Zaskoczony Burmistrz został przedstawiony niczym pospolity zbir z czarną opaską na oczach. To zrobiło wrażenie. Niestety, cały fotomontaż jest wielką i skandaliczną manipulacją.
W rzeczywistości policjanci z Poznania dyskretnie wyszli z osobowego auta w cywilnych ubraniach i spytali Burmistrza o nazwisko. Następnie wraz z Burmistrzem udali się spokojnie do jego gabinetu, a później razem pojechali do Poznania na przesłuchanie. Żadnych karabinów maszynowych, żadnej grupy antyterrorystycznej, żadnego oręża i zbrojnej akcji. Pozostaje za to ogromny niesmak i poczucie zawstydzenia, że daliśmy się tak łatwo oszukać.
TN przekroczył wtedy wszelkie granice przyzwoitości. Pytanie: kto stoi za tym spreparowanym oszustwem prasowym?
Info z :
http://www.slesicki.vot.pl
Panie Tomku
znamy temat z innych forów. Nie ma potrzeby cytowania. Trzcianka.info zaczyna się kształtować na swój sposób, trudno mi to wyrazić w piśmie ale wydaje mi się, że nabiera swoistego charakteru. Zaczyna posiadać swoją specyficzną formę... A ten cytat to klasyczny jednostronny pogląd na rzeczywistość.
24.11.2011r. OŚWIADCZENIE
Oświadczenie radnego Mariusza Kukusia wygłoszone na dzisiejszej Sesji to kolejna żałosna próba oszukania społeczeństwa i odwrócenia uwagi od jego haniebnych czynów i działań, jakie podjął wobec Burmistrza, z którym przegrał wybory oraz odwrócenia uwagi od toczącej się kontroli – audytu, który przybiera niekorzystny kierunek dla byłego prezesa TTBS i innych osób z jego otoczenia.
Dzisiaj już wiemy, dlaczego z taką wściekłością i desperacją, a nawet groźbą popełnienia samobójstwa Mariusz Kukuś za wszelką cenę pragnął odsunąć Burmistrza od władzy. To realna perspektywa ujawnienia potencjalnych nieprawidłowości jakie mogą wypłynąć po przeprowadzonym audycie.
Autorzy „Listu Otwartego” i osoby, które go podpisały zasługują na największe uznanie. Stanęły w obronie prawdy i dobra społecznego, potępiły naganne metody walki politycznej - haniebny czyn nagrania Burmistrza – swojego przyjaciela dla Policji przez radnego Mariusza Kukusia.
W swoim oświadczeniu radny Mariusz Kukuś posłużył się po raz kolejny skandalicznym kłamstwem i dezinformacją wobec społeczeństwa.
Oświadczam, że nigdy i nigdzie nie wycofałem się z oskarżenia, że radny Mariusz Kukuś szantażem i groźbą popełnienia samobójstwa – używając słów – „tylko gałąź mi została”, „teraz tylko kula w łeb” i „tylko sznur mi został” zmuszał mnie do nawiązania kontaktu z Burmistrzem. Nigdzie nie wycofałem żadnego z wcześniejszych zarzutów wobec Kukusia. To co robi Kukuś jest bezczelnym kłamstwem obliczonym na naiwność odbiorców - może coś chwycą. Wyrwane z kontekstu słowa Kukusia mają tylko wymiar propagandowy a nie rzeczowy – merytoryczny. Żaden Sąd nie zakwestionował opisanych objawów jako coś innego niż groźby samobójcze.
Jeśli sprawa przeciwko Kukusiowi została umorzona to tylko dlatego, że – jak w uzasadnieniu napisał Sąd – grożenie popełnieniem samobójstwa w obecności innej osoby nie jest karalne. Po prostu, można straszyć, że ktoś się zabije, a kary nie ma za to żadnej. Sprawa została wyjaśniona, ale problem istnieje. Tego dzisiaj również boi się Kukuś. Wstydu także.
Poza tym, jaka może być w tej sprawie wiarygodność Kukusia, kiedy najpierw podstępnie deklaruje, że m.in. przychodzi szukać „kompromisu”, a wkrótce z premedytacją nagrywa dla Policji przyjaciela? To największy szczyt obłudy, zakłamania i cynizmu.
Takich podłych i nikczemnych metod działania Kukusia mogliśmy już poznać wiele podczas procesu Burmistrza. Dobrze, że mieszkańcy Trzcianki słyszeli i widzieli to na własne oczy.
Kukuś już dzisiaj wie, że kolejnymi kłamstwami – jak już pisałem - hańby z siebie nie zmyje.
A już żądanie od autorów „Listu Otwartego” wyjaśnienia, że „Mariusz Kukuś oczekiwał pomocy w trudnej dla siebie sytuacji” graniczy z tragifarsą: na rozprawach sądowych świadek radny Andrzej C., przewodniczący Rady Powiatu – Tadeusz M. czy mecenas Leszek M. zeznali wszystko, co jest potrzebne, aby udowodnić prawdziwość tego sformułowania. Sam radny Kukuś podczas pierwszego zeznania przyznał, że był w trudnej sytuacji po zwolnieniu z TBS, wydał mnóstwo pieniędzy na przegraną kampanię wyborczą, zarejestrował się w Urzędzie Pracy w grudniu 2010 roku jako bezrobotny – sąd już niczego w tej sprawie nie potrzebuje, aby mieć jasny obraz ciężkiej sytuacji psychicznej i materialnej Kukusia.
Każdy psycholog – biegły sądowy też nie będzie miał wątpliwości w określeniu problemu.
Na co zatem liczył radny Mariusz Kukuś wygłaszając kłamliwe oświadczenie na sesji? Na efekt i litość? Na współczucie? Trudno je wykrzesać w obliczu faktów jakie już znamy.
Niewątpliwie ważnym motywem wystąpienia była groźba ujawnienia wyników audytu – kontroli jego działalności, gdy był prezesem TBS. To kolejna zasłona dymna, aby obywatel nie mógł się nie połapać, o co chodzi.
I wreszcie cyniczne krytykowanie autorów „Listu Otwartego” to próba zastraszania opinii publicznej, aby się nie interesowała radnym Kukusiem, bo może trafić do sądu. Niestety, panie radny Kukuś – jest pan osobą publiczną i na zaprzestanie oceny pana działalności proszę nie liczyć. W żadnym przypadku.
Natomiast dla dobra miasta i gminy Trzcianka, apeluję, aby po wszystkim co pan zrobił i co o pana działalności wiemy – proszę, aby pan złożył mandat radnego – bo nie jest pan tego godny. Dość pan przyniósł wstydu naszemu miastu i jego obywatelom.
Bardzo jestem dumny z podpisania „Listu Otwartego” i ze świadomości, że znalazłem się zacnym gronie obywateli naszego miasta, którzy na „zło społeczne” nie pozostali obojętni.
Źródło:
http://www.slesicki.vot.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=112&func=v...
T.J. znowu...
... oskarżasz: "to kolejna żałosna próba oszukania społeczeństwa i odwrócenia uwagi od jego haniebnych czynów i działań, jakie podjął wobec Burmistrza". Jaką zbudowałeś sobie renomę by społeczeństwo uważało, że Twoje poglądy to właśnie "prawda"? Aż strach pomyśleć co by było gdybyś był u władzy!!!
ps. jak byś skomentował tekst Kukusia lub Franta, który byłby zgodny z Twoją "prawdą"?
Że co?
Znowu oślepłeś em_jot?
Żródła nie widzisz? O boże okulary wobec tego kup.
Do Tomusia.
Tomuś
Zawsze mnie frapują goście którzy myślą, że kręcą kulą ziemską a to nimi kręcą...
A czym się różni "źródło"
od Ciebie?
Po co się czepiacie Tomka
Po co się czepiacie Tomka tylko zamieścił tekst oświadczenie innej osoby,i na tym koniec,a wy znowu coś wymyślacie!A co nie może!!!
Tym się różni ,ze piszesz,że ja oskarżam
Ale jest to zrozumiałe,w końcu ratujesz swoje poglądy.
Tak jak ty i ja mam swój na to wszystko pogląd.
em_jot a co to się stało,że się do mnie odzywasz? Czyżbyśmy znów się mieli spotkać w styczniu?;) Jezusiku ale będą jaja jak i ja tam z wami pojade
Ups : nie w styczniu ale lutym:D
NIE, NIE GŁUPIO
Pojęcie "czepiacie" jest beznadziejne. I nie my tylko JA się pytałem? A On może się "czepiać" Kukusia? Co Ty Edward za logikę wybiórczą stosujesz?
Krowa nie zmienia poglądów
a ja złamałem się i piszę. Dlaczego się odezwałem? Ano dlatego, że jakby nie mówić polemika z Tobą ożywia te forum. Tyle wyjaśnienia. Ty masz winnego (Kukuś) a ja staram się być obiektywny. Ty jesteś pewien ofiary, ja wiem, że świętych nie ma. Ot i różnica. I na jakie jaja liczysz? Samotne wycieczki?
Tak,em-jot masz racje,Ty się
Tak,em-jot masz racje,Ty się pytasz czepiając się Tomka już bez wy.
@em_jot wszystko jest w miarę
@Edward się niepotrzebnie wtracił tak jak @andrzej_wieczór w końcu to tylko ty nie doczytałeś postu do końca.Mniemam ,ze nie czytałeś go w ogóle.
Ale po co nam znów jak to Liwko w innym temacie ujął ,,wojenka trzcianecko_trzcianecka"
Ja się do Kukusia ani do Gawrycha tekstu nie odnosze ,po pierwsze,że w/w panowie mnie nie cierpią a po drugie że,tekst ten
http://www.trzcianka.info/content/grubo sam go podałeś:
napisał nasz ławnik sądowy o nieskazitelnym charakterze.Jawnie on pisze ,że nie daży sympatią T.J. i vice wersa.
Mam nadzieję ,ze będziesz em_jot moim postem usatysfakcjonowany.Jak nie ,no cóż...
Dobranoc Panowie i Panie.
P.S.Ciekawi mnie czas ostatniego dziś postu,pewnie gdzieś koło 00:z minutami:D
em_jot
Ide spać-ale na to co piszesz to ci odpisze:D
,,Ty jesteś pewien ofiary, ja wiem, że świętych nie ma."
Pewnie czytając pokrewne forum zauwazyłeś,że mnie to już skazał i to na gallery,kolega pana Kukusia niejaki Mariusz Gawrych,oraz ten no jak mu tam... a juz wiem ecik::D
Tak pan radny jak i Gawtych no i Ecik już po Twoim poscie wiedzą ,że świętych nie ma.
Dzięki ,że w jednym choć myślimy tak samo.
A teraz naprawdę ide spać.
Nie trafiłeś Tomuś.
Nie trafiłeś Tomuś. Niestety.
Za duży dziś ruch na zmianie.