Witam.Jestem kolekcjonerem wszystkiego co jest związane z miastem gdzie mieszkam czyli Trzcianką.Sukcesywnie powrzucam tu swoje zbiory.Zaczne od pocztówek -jednakże nie będe zbyt dokładnie opisywał dzisiejszej lokalizacji miejsc gdzie co sie znajduje.Niech ustalenie miejsc -będzie wyzwanie dla naszej społeczności.
Pozdrawiam wszystkich tak byłych jak i obecnych mieszkanców Trzcianki.
Pocztówki znajdują się w ;
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






Szacunek
To dobrze że osoba prywatna ( a nie instytucja ) potrafi, a co najważniejsze ma tyle chęci i zapału by zebrać tak imponujący zbiór rożnych pamiątek świadczących o historii naszego miasta.
Popieram takie inicjatywy,
Popieram takie inicjatywy, ale umieszczanie na każdej reprodukcji dużego i widocznego napisu z imieniem i nazwiskiem kolekcjonera, często na środku fotki to dla mnie żenada...
Przecież nikt Ci tego człowieku nie ukradnie, a nawet jeśli ktoś skopiuje, to przecież te fotki nie są Twojego autorstwa...
Nie błysnełes za bardzo Chris...małe wyjaśnienie.
Po pierwsze to nie fotki ani tym bardziej reprodukcje to oryginalne pocztówki.Nie podoba Ci się ,ze umieściłem tam swoje? Spieszę z wyjaśnieniem.
Kup sobie takie jak ja mam lub w innej tematyce,pozwól je kopiować twoja sprawa,ja jednak zainwestowałem w tą kolekcję dość dużo kasy i nie będę robił prezentów komuś kto bez mojej zgody wyda np.publikację z MOIMI zaznaczę MOIMI pocztówkami.
Co nie znaczy ,że takowa nigdy nie powstanie.
Żenada to ten Twój post człowieku słyszałeś może ,że kopiując np. nie swoje obrazy można trafić przed wymiar sprawiedliwości??
zbiory
niestety Polacy to chytrusy,nic za darmo ,gdyby mogli to z guw... pare groszy by wycisnęli.Pochwalić się ,niech zazdroszczą,ale użyczyć z darmo- jejku ale kasę wydałem.Jeśli tak to zamknąć w szafie i nikomu nie pokazywać,wtedy nikt nic nie ukradnie.
Brak kultury i szacunku dla pracy innych ?
Kolejny raz na tym forum pojawia się krytyka wszystkich i wszystkiego, kolejny raz osoba pisząca nie ma odwagi się podpisać !
Jako że miałem przyjemność poznać Pana Tomka Jurczyka i wiem jak sporo czasu, pieniędzy i pasji poświęcił swojej kolekcji to może odpowiem w jego imieniu:
- Większa cześć zbiorów o przedwojennej Trzciance, Pan Tomasz udostępnił wszystkim zainteresowanym do wglądu na swojej stronie http://www.schonlanke.eu/
- Swoją kolekcję Pan Tomasz prezentował całkowicie bezpłatnie na róznego rodzaju spotkaniach min. w szkołach, w urzędzie miasta a nawet w Trzcianeckim muzeum.
.. i robi to CAŁKOWICIE ZA DARMO
Rozumiem Pana Tomka że zabezpiecza swoje kopie "watermarkiem" czyli znakiem wodnym na zdjęciu to jeden z najlepszych sposobów na zabezpieczenie zdjęcia w necie. Niestety internet sprzyja kopiowaniu, powielaniu i rozpowszechnianiu nie swoich prac, zdjęć.
Polacy to chytrusy?? Nic za darmo??
Szanowny śmieszniutki anonimie,a może tobie po prostu jest żal,że nie możesz skopiować sobie moich pocztówek i zrobić odbitek a następnie je sprzedać na allegro bądz innym serwisie aukcyjnym??
Może to i ty piszesz ,jak tak to się choć podpisz nickiem może być nawet ten z Allegro krasnolud1s
a może to nie ty ,tylko miałeś taki sam pomysł?
Już jeden tak robi:
http://www.allegro.pl/item931751050_trzcianka_ulica_bismarcka_reprodukcj...
http://www.allegro.pl/item959761007_szczytno_litografia_reprodukcja.html
A jak chcesz to mozesz do mnie wpaść i chętnie Ci wszystko pokarze.
Tak zresztą jak i innym ,którzy mnie odwiedzają.
Panie Tomku, rozumiem chęć
Panie Tomku, rozumiem chęć zabezpieczenia się przed kopiowaniem (de facto Pan czyni dokładnie to samo), ale chciałem jedynie zwrócić uwagę na problem, którego być może Pan nie dostrzega. Otóż takie napisy są po prostu kiczowate. Można to zrobić w znacznie bardziej subtelny sposób, tzn. unormować wygląd, rozmiar i umiejscowienie takiego napisu, np. w prawym dolnym rogu.
Proszę wybaczyć, ale taki duży napis z Pana nazwiskiem na środku zdjęcia, to mentalny PRL, niczym łyżka na łańcuchu i przykręcony do stołu talerz w barze mlecznym, z filmu Barei.
Pisze Pan o żenadzie, po czym przytacza przykład z obrazem... Czy widział Pan gdziekolwiek, aby zeskanowany przez kolekcjonera obraz, umieszczony w internecie, był oznaczony jakimkolwiek znakiem? A może ktoś z Was widział obraz Mona Lisy z logotypem Luwru..?
I ostatnia kwestia, prawna. Boi się Pan, że ktoś Panu ukradnie widokówkę, jak gdyby miał Pan do niej prawa autorskie... No na boga, jesteś Pan właścicielem kawałka papieru i masz Pan prawo własności, ale nie masz Pan prawa autorskiego! Prawo do wizerunku ukazanego na widokówce, zgodnie z prawem autorskim, ma osoba która taki wizerunek uwieczniła, czyli fotograf (nawet jeśli już nie żyje), a nie Pan...
Pomimo powyższych uwag, nadal popieram Pańską inicjatywę, niemniej sugerowałbym przemyśleć sposób i formę oznaczania kopiowanych widokówek.
Każdy ma rację ale...
oczywiste jest, że Tomek nie jest właścicielem zawartości pocztówek i zdjęć (oprócz tych, które sam wykonał), ich treść ma wartość historyczną i ogólną. Jest tylko jedno "małe" ale.. otóż ilość pracy jaką Tomasz włożył w zebranie tych pamiątek, koszty, które na to poświęcił, czas, który mógł poświęcić na coś innego są Jego i Tylko Jego wartością i dlatego ma prawo uważać się w tym sensie za właściciela (administratora) tych zbiorów. Gdyby nie On dawno pewnie by wiele z tych pamiątek uległo bezpowrotnie zniszczeniu. To, że ma prawo sprzedać tą kolekcję w mojej opinii nie ulega dyskusji. Oznaczanie przez Tomka fotografii przez duży i wyraźny napis nie jest może najlepszym rozwiązaniem ale Go rozumiem. Ważne żeby kolekcja trafiła w ręce miasta, do muzeum, archiwum urzędu miasta a nie w prywatne ręcę jakiegoś Niemca co tu kiedyś mieszkał, ponieważ wtedy na pewno naszym dzieciom i wnukom nie będzie już dane poznać wyglądu Trzcianki. Tomkowi należy się szacunek i pokłon za pracę i to co zrobił dla miasta. Tyle w temacie.
Każdy ma prawo do swojej
Każdy ma prawo do swojej własności i nazywania jej w dowolny sposób, nie rozumiem o co tyle szumu?
Chwalić Tomka, że dzięki niemu możemy oglądać to czego już nigdy nie zobaczymy...
Uważam, że opisywanie pocztówek "z kolekcji T..." jest poprostu promocją własnych zbiorów a nie przypisywaniem sobie praw autorskich ...to chyba logiczne i zrozumiałe być powinno?
No i o co tyle chałasu? ;)))))))
Szanowny ponuraku-- Schonlanke
na Allegro nikt nie sprzedaje widokówek zerżniętych w niecny sposób,z ciężko zdobytych widokówek,tylko skany,jeśli ktoś ma ochotę to kupi,chociaż wątpię,aby sprzedawca dorobił się na tym Merola.Jeśli to cię boli- rób to samo.A co do znaków wodnych,- wystarczy przejrzeć strony .de,jest tam dużo więcej( niż twoje zbiory)różnych skanów widokówek i nikt jakoś się nie boi,że zostanie okradziony.Zresztą "sieć" jest ogólnie dostępna i to co tam się znajdzie jest publiczne,a jeśli komuś się to nie podoba nie włącza kompa.
Anonim-krasnolud
No właśnie ,naród niemiecki ( Polacy czasem te,ż zdażają się wyjątki) pytają o pozwolenie na umieszczenie w swoich publikacjach ,skanów,kolekcji kolekcjonerów.
Mnie nic nie boli-ja po prostu zbieram orginały i koniec tematu.
A sieć ,jest publiczna i jak cię boli przeglądanie moich zbiorów to dobrze napisałeś-wyłącz kompa.