Jesteś tutaj

Pomnik niepodległości w Trzciance

Obrazek użytkownika Tomek
Wysłane przez Tomek w czw., 30/11/2017 - 19:40

Reportaż przygotowany i opublikowany na YouTube przez: Telewizja Asta

W Trzciance będzie Pomnik Niepodległości.

INICJATYWA

Pod koniec listopada na stronie trzcianeckiego ratusza pojawiła się informacja, że zawiązuje się Komitet budowy pomnika Niepodległości w Trzciance. Rozpatrywano wówczas miejsca dotyczące postawienia pomnika. Czekano na propozycje w komentarzach.

Rozważane wówczas były następujące lokalizacje:

  • skwer naprzeciwko Katolickiej Szkoły Podstawowej,

  • skwer przy wejściu do Parku 1 Maja od ul. Sikorskiego,

  • skwer naprzeciwko dworca PKP,

  • Plac Pocztowy, miejsce po byłym czołgu.

Zaplanowano też, że kolejne spotkanie odbędzie się na początku grudnia.

 

O sprawie 29 listopada poinformowała telewizja asta24:

Pomnik niepodległości na stulecie niepodległości – taka inicjatywa powstała w Trzciance, w której zawiązał się komitet na rzecz budowy obelisku. Członkowie komitetu swoimi pomysłami podzielili się już z burmistrzem, który inicjatywie jest bardzo przychylny.

Jest kilka pomysłów i te pomysły są troszeczkę rozbieżne. Pomysły zaczynają się od dużego pomnika, który miałby trzy skrzydła i to są już ogromne koszty. Drugi z pomysłów jest taki, że byłby zarys Polski, a przy składaniu wiązanek przechodziłoby się przez ten zarys naszego kraju. Trzeci to jest kamień z tablicami upamiętniającymi wydarzenia związane z Trzcianką. Pomysłów jest kilka, ale każdy pomysł musi być dopasowany do miejsca – powiedział burmistrz Trzcianki Krzysztof Czarnecki.

A tych zaproponowano aż cztery. Choć o jego wyborze zadecydują mieszkańcy, to burmistrz nie ukrywa, że ma swojego faworyta. Jest nim plac Pocztowy – miejsce, w którym przed laty stał czołg. Pozostałe to skwer naprzeciwko Katolickiej Szkoły Podstawowej, skwer przy wejściu do Parku 1 Maja od ul. Sikorskiego oraz skwer naprzeciwko dworca PKP.”

W materiale zawarto informację o sposobie sfinansowania przedsięwzięcia:

Burmistrz zobowiązał się, że miasto weźmie na siebie koszty związane z projektem technicznym. Zamierza także wypuścić do obiegu cegiełki, by zachęcić mieszkańców do finansowania i wspomagania komitetu społecznego. Pomnik ma być gotowy na setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę – 11 listopada 2018 roku.”

 

SPOTKANIE

Jak zapowiadano na początku grudnia, w urzędzie miejskim, rozmawiali o lokalizacji i kształcie Pomnika Niepodległości w Trzciance.

W związku z tym, że 100. rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości coraz bliżej, we wtorek, 5 grudnia 2017r., w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego Trzcianki odbyło się spotkanie Komitetu Budowy Pomnika Niepodległości w Trzciance.

Podczas spotkania, członkowie komitetu omówili proponowane lokalizacje budowy monumentu: Plac Pocztowy – miejsce po byłym czołgu, skwer naprzeciwko Katolickiej Szkoły Podstawowej, Park 1 Maja – wejście od strony ul. Sikorskiego oraz skwer naprzeciwko dworca PKP.

Większość z zebranych osób skłoniła się do umiejscowienia pomnika przy skwerze znajdującym się naprzeciwko Katolickiej Szkoły Podstawowej, a ostateczna lokalizacja miała zostać wybrana w trakcie kolejnych spotkań.

W ciągu dziesięciu dni, projektant przedstawić miał wstępną wizualizację pomnika.

Pojawiła się też kolejna informacja o źródle finansowania:

Fundusze na budowę pomnika, komitet pozyskiwać będzie ze sprzedaży dobrowolnych cegiełek.

 

Trzy dni później 8 grudnia 2017 r. Radio Poznań podało informację, że „W Trzciance powstanie pomnik, który upamiętni 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

W mieście zawiązał się komitet na rzecz budowy obelisku.

Członkowie komitetu swoimi pomysłami podzielili się już z burmistrzem miasta Krzysztofem Czarneckim, który inicjatywę popiera, ale stawia pewne warunki.

- Musimy zawrzeć pewien fragment dziejów naszego miasta, a dotyczą one tego, że nie w 1918 roku Trzcianka odzyskała niepodległość, tylko dopiero w 1945 roku miasto zostało wpisane w granice Polski. Czyli mamy ten przekrój odzyskania niepodległości przez Polskę, trochę późniejszy dla Trzcianki. Te wszystkie aspekty miałby być upamiętnione w tym pomniku - mówi Krzysztof Czerwiński.

Kolejnym problemem jest miejsce, w którym pomnik miałby powstać. Przy szkole, a może w centrum, gdzie przed laty stał czołg? Miejsce wybrać mają mieszkańcy miasta.

Pojawiła się następna informacja o kosztach:

Koszt pomnika ma wynieść maksymalnie 50 tysięcy złotych. Blisko połowę tej kwoty sfinansuje gmina. Resztę mają dołożyć mieszkańcy.

 

SPOTKANIE II

Według informacji zawartych na stronie ratusza, 16 stycznia bieżącego roku, w Urzędzie Miejskim Trzcianki odbyło się kolejne spotkanie Komitetu Budowy Pomnika Niepodległości w Trzciance, podczas posiedzenia zaprezentowano dwa projekty pomnika, którego lokalizację wyznaczono przy skwerze znajdującym się między Katolicką Szkołą Podstawową a rondem im. Aleksandra Wizy.

Swoje uwagi, można było przesyłać Państwo na adres e-mail promocja2@trzcianka.pl.

DYSKUSJA W INTERNECIE

Zaprezentowane na stronie urzędu propozycje stały się przedmiotem ożywionej debaty na forach internetowych. Dostrzeżono podobieństwo do innych historycznych pomników, dyskutowano nad formą ptaka, czy to bardziej orzeł czy bardziej turul. W trakcie tych sympatycznych debat zostałem zaproszony, przez członka Społ. Kom. Bud. Pomnika, Pana Mieczysława Ślesickiego, na spotkanie owej grupy, mające odbyć się w dniu 23 stycznia 2018 r.. W tym miejscu jeszcze raz dziękuję za otrzymane zaproszenie.

 

SPOTKANIE III

23 stycznia br. o bardzo przyzwoitej godzinie 16.30, w trzcianeckim ratuszu zebrał się Społeczny Komitet Budowy Pomnika oraz kilka osób spoza komitetu.

W trakcie ożywionej debaty zaproponowałem aby wykorzystać istniejące miejsce pamięci, w którym tradycyjnie, od wielu już lat, mieszkańcy Trzcianki kultywują uroczystości państwowe i samorządowe.

Wskazałem, że warto zastanowić się  czy dobrym pomysłem jest aby 100. rocznicę odzyskania niepodległości, upamiętnić rozbudową/przebudową Obelisku Upamiętniającego 250. rocznice Nadania Trzciance Praw Miejskich i Budowniczych Trzcianki.

Zaprezentowałem moim zdaniem najlepszą lokalizację dla Pomnika Niepodległości to jest centrum miasta przy platanie.

Wskazałem, że skwer i deptak przy ul. Kościuszki, zagospodarowane wzorowo, stanowiłyby idealne tło, drugi plan dla tak godnego obiektu.
Do tego parking dla przyjeżdżających odszykowany tak, że każdy przyjezdny zatrzymujący się w centrum Trzcianki lub tylko przejeżdżający siłą rzeczy zwróciłby uwagę na tak zlokalizowany Pomnik Niepodległości.

 

Podniosłem także argument, że wzniesienie w tym miejscu Pomnika Niepodległości nie byłoby poprzedzone unicestwieniem istniejącego Obelisku a wręcz przeciwnie byłoby „ubogaceniem” tego co jest.

Argumentowałem, że podniesienie symboliki tego miejsca na nowy poziom, nadanie mu nowego wyrazu artystycznego oraz uzupełnienie o datę odzyskania niepodległości rok 1918, nie jest niszczeniem pamięci, lecz jej dopełnieniem lub uzupełnieniem.

Natomiast zmiana formy obelisku-kamienia, nie byłaby niszczeniem tradycji tego miejsca lecz uszanowania tej tradycji poprzez wprowadzenie do miejskiej przestrzeni formy o jeszcze większej doniosłości i sile przekazu.

Wskazywałem, że to właśnie w tym miejscu odbywają się coroczne uroczystości z okazji Święta Niepodległości (wspomnijmy np. tegorocznego uroczystego poloneza odtańczonego przez uczniów trzcianeckich szkół)

Moja propozycja i mój sposób argumentacji nie znalazły uznania i zrozumienia większej części komitetu i zostały w całości odrzucone.

 

Posiedzenie komitetu zakończono ustaleniem, że do piątku, 26 stycznia 2018 r., można zgłaszać propozycje co do dat oraz treści inskrypcji która ma znaleźć się na pomniku.

(Propozycje można składać w urzędzie w wydziale promocji u Pana Dawida Czyża lub na adres e-mail promocja2@trzcianka.pl.)

 

25 grudnia 2018 r. Radio Poznań doniosło:

„Wybrano już miejsce i projekt - mówi burmistrz miasta Krzysztof Czarnecki.

- Dyskusja trwała kilka miesięcy. Były cztery miejsca, gdzie taki pomnik mógłby zostać wzniesiony. Ostatecznie wybrano wariant naprzeciw Szkoły Katolickiej w Trzciance. Tamtejszy skwer jest widoczny dla wszystkich osób, zarówno mieszkańców, jak i kierowców, którzy jadą w kierunku Wałcza, Czarnkowa lub Piły - mówi burmistrz Trzcianki Krzysztof Czarnecki.

Wiadomo również, że obelisk wykona znana trzcianecka projektantka doktor habilitowana Elżbieta Wasyłyk. Całość wyglądem ma nawiązywać do dwóch kolumn, które będą wykonane z czerwonego granitu. Na szczycie tej konstrukcji stanie orzeł z rozpostartymi skrzydłami, a na około będą ławki i dodatkowe oświetlenie.

Przebudowany skwer wraz z obeliskiem zostanie oficjalnie zaprezentowany 11 listopada br.”

pojawiła się też kolejna informacja o kosztach.

Całość zamknie się w kwocie 120 tysięcy złotych.”

 

Korzystając z okazji warto do 26 stycznia 2018r. zaproponować daty i treść inskrypcji które zostaną umieszczone na trzcianeckim Pomniku Niepodległości.
Jako, że idea szcztna i ze wszech miar zasługująca na poparcie, ważne jest aby znalazła jak najszersze uznanie wśród szerokiej rzeszy mieszkańców, trzcianeckiego społeczeństwa, zarówno w mieście jak i na wsiach.

Komitet Budowy Pomnika wskazał wstępny termin kolejnego spotkania: 30 stycznia 2018 r.

przem

 

Klecąc powyższą informację korzystałem z materiałów na stronie www.trzcianka.pl oraz z materiałów Radia Poznań autorstwa Przemysława Stochaja, a także telewizji asta24:

http://trzcianka.pl/news/w-trzciance-b%C4%99dzie-pomnik-niepodleg%C5%82o%C5%9Bci

http://trzcianka.pl/news/rozmawiali-o-lokalizacji-i-kszta%C5%82cie-pomnika-niepodleg%C5%82o%C5%9Bci-w-trzciance

http://trzcianka.pl/news/pomnik-niepodleg%C5%82o%C5%9Bci-w-trzciance-kt%C3%B3ry-projekt

http://trzcianka.pl/galeria/pomnik-niepodleg%C5%82o%C5%9Bci-w-trzciance-kt%C3%B3ry-projekt

http://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/pomnik-na-100-lecie-niepodleglosci

http://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/w-trzciance-powstanie-pomnik-na-100-lecie-niepodleglosci

https://www.asta24.pl/2017/11/29/pomnik-niepodleglosci-trzciance/

 

 

Proponuję wydać na ten pomnik pół miliona. A co, jak szaleć to szaleć!

Miał być za 60tys. i na samym początku miał być z cegiełek. Dla mnie ok. Później okazuje się, że połowę dorzuci miasto. Gęba mi się nieco wykrzywia. Następnie dowiaduję się, że będzie kosztował 120tys!!! I wiecie co sobie myślę, że z tych cegiełek to może być jedna wielka klapa i miasto sfinansuje niemal całość! Ważne żeby Waaadza miała gdzie się pokazać!

@przem, bardzo rozsądny i wywarzony głos. Rzeczywiście miejsce pod platanem, jest "uświęcone" tradycją upamiętniania. A samo drzewo zostało, zdaje się, zasadzone za pomnikiem poległych w wojnie francusko-pruskiej, chyba również dla upamiętnienia tego wydarzenia. Ale mam problem z samym charakterem projektowanego pomnika, a co za tym idzie doborem dat i napisów, które na nim powinny się znaleźć. Problem polega na tym, że pomnik ma upamiętniać 100 lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. A tego wydarzenia niejak się nie da wpisać w historię lokalną. Nie tylko Trzcianki zresztą, ale całości ziem byłego zaboru pruskiego [o czym władze państwowe nieco zapominają]. Jedenasty listopada jest datą symboliczną, ale z punktu widzenia państwa jako całości, niekoniecznie zaś poszczególnych jego cześci. Dlatego nie wiem, czy właściwe jest mieszanie tych różnych wątków - ówczesnych dziejów Polski i  miasta. Może najlepiej byłoby, żeby monument - jezeli ma powstać - upamiętniał tylko odzyskanie niepodległości przez państwo, bez mieszania do niego dziejów Trzcianki. Niech na nim będzie tylko data 11 XI 1918 r. z informacją, co wówczas się wydarzyło oraz że pamięta o tym trzcianecka społeczność. To wystarczy. Kodyfikacja na nim dziejów miejscowości - choćby za pośrednictwem najważniejszych dat z jego dziejów [jak moment założenia miasta czy włączenia go w granice Polski w 1945r., a nie wiadomo co jeszcze przyjdzie do głowy projektantom] może spowodować, że zatrze się to, co pomnik ma upamiętniać. Przywołane przez Ciebie daty [wyłączywszy 1918r.] znajdują się zresztą na kamieniu, stojącym pod pruskim ;) platanem. Po co umieszczać je na kolejnym pomniku?

Czy Trzcianka ma szansę na "Kolumnę Niepodległości" z programu MON?

Zapewne niewielu mieszkańców zdaje sobie sprawę, że wskazany przez Komitet Budowy Pomnika zamysł Pomnika Niepodległości, zadziwiająco koreluje z wymaganiami konkursu ogłoszonego w ramach programu MON "Kolumna Niepodległości".

27 października MON informował:

Przyjęty w Ministerstwie Obrony Narodowej program jest realizowany w trzech etapach: konkursu na projekt artystyczno-architektoniczny, konkursu na przyznanie dotacji na wsparcie budowy kolumn oraz uroczystego ich odsłonięcia w 100. rocznicę odzyskania niepodległości.

Pierwszy etap zakłada ogłoszenie przez Ministerstwo Obrony Narodowej konkursu na projekt artystyczno-architektoniczny kolumny.

Kolejne etapy – realizacyjne, to wyłonienie miejsc, w których m.in. samorządy będą chciały zrealizować projekt , następnie wznoszenie pomników.  Inicjatorem budowy mogą być samorządy, bo to one najczęściej dysponują terenem umożliwiającym ustawienie kolumny, a także osoby fizyczne lub prawne, np. kombatanci, grupy rekonstrukcyjne, harcerze i stowarzyszenia proobronne.

Projekt artystyczno-architektoniczny kolumny zostanie udostępniony na licencji wszystkim zainteresowanym podmiotom. Ministerstwo Obrony Narodowej będzie wspierać finansowo realizację projektu. W budżecie resortu przeznaczonym na obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości zaplanowano na realizację programu 5 mln zł.

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/rusza-program-mon-ko...

 

Częściowe założenia konkursu na projekt "Kolumny Niepodległości"

Założenia wstępne
Dla uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, zatwierdzona przez Ministra Obrony Narodowej, koncepcja zakłada budowę pomników „Kolumna Niepodległości” usytuowanych na terenie całego kraju. Budowa Kolumn realizowana będzie głównie przez jednostki samorządu terytorialnego z  wykorzystaniem projektu wyłonionego w przedmiotowym Konkursie. Minister Obrony Narodowej udzieli wszystkim zainteresowanym podmiotom, licencji na wykorzystanie zwycięskiego projektu.
Kolumna będzie pomnikiem o ustandaryzowanym wyglądzie, którego projekt zostanie wyłoniony w niniejszym konkursie artystyczno-architektonicznym. Tablice na pomniku pozwolą wpisać go w historię regionu czy miejscowości (indywidualizacja pomnika).
Kolumna powinna wpisać się w lokalne obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i pozostać dla obecnych i przyszłych pokoleń jako materialny znak ciągłości i niepodległości Rzeczypospolitej oraz wielowiekowego polskiego dziedzictwa narodowego, zarówno ogólnopolskiego, jak i tego lokalnego czy regionalnego („zapisanego w ziemi” i „przeniesionego” z Kresów wschodnich, wszędzie tam, gdzie trafili Kresowiacy). Kolumna Niepodległości nawiązuje do tradycji upamiętnień Powstania Styczniowego w II RP oraz upamiętniania dziesięciolecia niepodległości w 1928 r.

Elementy pomnika „Kolumna Niepodległości”
Kolumna Niepodległości powinna składać się z zachowujących klasyczny ład architektoniczny:
1)    podstawy z czterema ustandaryzowanymi, pod względem formy, tablicami pamiątkowymi (jednej, głównej – poświęconej stuleciu odzyskania przez Polskę niepodległości oraz trzech, indywidualnych – odzwierciedlających najważniejsze treści niematerialnego dziedzictwa narodowego ogólnopolskiego i lokalnego),
2)    kamiennego trzonu,
3)    głowicy — orła w koronie z krzyżem, zrywającego się do lotu.
Kolumna powinna zostać zaprojektowana w trzech wariantach rozmiaru, z zachowaniem odpowiednich proporcji i pozostawiać istotne pole do jej indywidualizacji na trzech tablicach, zgodnie z lokalną tradycją i wolą samorządu terytorialnego, organizacji społecznej czy kościelnej osoby prawnej, które pełniłyby rolę inicjatora wzniesienia Kolumny Niepodległości w danej lokalizacji. Indywidualizacja powinna pozwalać na uwzględnienie obok treści ogólnopolskich również lokalnej tradycji. Uczestnik Konkursu, winien zaprojektować tablicę główną, zawierającą treści pisane – narrację odnoszącą się do celu upamiętnienia.
Możliwe powinno być również wplecenie Kolumny Niepodległości w szersze założenie urbanistyczne lub krajobrazowe (np. jako centralnego punktu skweru)

http://bip.mon.gov.pl/ogloszenia/konkurs-kolumna-niepodleglosci/regulami...

Na początku stycznia pojawiła się informacja, że program „Kolumny Niepodległości” jest realizowany zgodnie z przyjętymi zasadami.

W celu wyłonienia projektu pomnika Kolumna Niepodległości zorganizowany został konkurs dla artystów. Do konkursu zostało zgłoszonych siedem prac

(dwie nie spełniły wymagań formalnych). Niestety żadna z prac, poddana ocenie przez Sąd Konkursowy, nie spełniła wymagań dotyczących przede wszystkim czytelności  upamiętnienia 100. rocznicy odzyskania niepodległości, głębi przekazu oraz atrakcyjności formy plastycznej.

Obecnie ministerstwo realizuje zadania zmierzające do sfinalizowania programu  „Kolumna Niepodległości”, łączącego uniwersalny przekaz uczczenia 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę oraz stanowiący upamiętnienie wydarzeń lokalnych/regionalnych.

Ponadto trwają prace nad zasadami przyznawania jednostkom samorządu terytorialnego dotacji na budowę pomników w ramach programu „Kolumna Niepodległości” (w związku z wejściem w życie 1 stycznia 2018 r. zmian ustawowych wydane zostanie wkrótce stosowne rozporządzenie MON określające zakres zadań związanych z budową i remontem pomników upamiętniających tradycję, chwałę i sławę oręża polskiego, objętych dofinansowaniem z budżetu państwa oraz sposób i tryb udzielania dotacji na te zadania).

Niezwłocznie po wyłonieniu projektu, informacja ta zostanie podana do publicznej wiadomości.

Ministerstwo z całą stanowczością zaprzeczyło informacjom o rzekomym fiasku programu i podtrzymuje wolę jego realizacji.

http://www.mon.gov.pl/projekty/kolumny-niepodleglosci/realizacja-program...

Podsumowując.

Godnym miejscem dla "Kolumny Niepodległości" w Trzciance jest miejsce przy platanie w centrum miasta. Tu apeluję aby Komitet podszedł jeszcze raz do przedmiotu lokalizacji obiektu.

Dopuszczalna indywidualizacja pozwala na uwzględnienie obok treści ogólnopolskich również lokalnej tradycji.
Zgodnie z wytycznymi MON na tablicach mogą znaleźć sie informacje związane z lokalną tradycją, doskonale wpisują się tu tak 1731 - nadanie praw, jak i 1945 zdobycie miasta i początek naszej społeczności.
Moim zadaniem należałoby znaleźć miesce także dla herbu Trzcianki.
Forma pomnika autorstwa E. Wasyłyk, uzupełniona o tablice z projektu M. Światopełka-Mirskiego, wpisuje się w wytyczne MON.

Jeśli zakwalifikujemy sie do otrzymania dotacji to o finanse nie musimy się martwić.

Najważniejsze aby  idea budowy "Kolumny Niepodległości" stanowiła czynnik spajający naszą społeczność, aby ten pomnik stał się wyrazem dumy wszystkich mieszkańców.

 

 

Trzcianeckie Muzeum zwróciło się do trzech historyków o zajęcie stanowiska w przedmiocie, zaproponowanych do umieszczenia na pomniku niepodległości, dat oraz inskrypcji.

Opinie na powyższy temat dostarczyli: dr hab. Marcin Hlebionek, mgr Andrzej Poniatowski, mgr Wawrzyniec Sulewski.

 

Opinia Marcina Hlebionka"

***

Toruń, 01.02.2018r.

 

Marcin Hlebionek

Instytut Historii i Archiwistyki UMK

Ul. Władysława Bojarskiego 1

87-100 Toruń

 

  1. Przystępując do dyskusji na temat inskrypcji, które mają znaleźć się na ww. pomniku, musimy zacząć od uświadomienia sobie, że będziemy się obracali na pograniczu historii i symboliki. Każdy monument, upamiętniający wydarzenie bądź osobę czyni to bowiem w sferze symbolicznej. Właściwością symboli zaś jest to, że im są one prostsze, jednoznaczne, tym łatwiejsze w odbiorze, łatwiejsze do interpretacji, bardziej dobitne. Po drugie musimy się zdecydować co chcemy upamiętnić. W tym konkretnym przypadku chodzi o określenie czy pomnik ma upamiętniać odzyskanie przez Polskę niepodległości, czy też ciąg wydarzeń, pewien proces, który doprowadził do ukształtowania się takiej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć, czy martyrologię Polaków. Sądzę, wbrew pozorom, że tych trzech wizji pogodzić się nie da, bowiem w drugim przypadku każde wydarzenie zostanie sprowadzone do jednego z wielu elementów na ów proces wpływających, a o których znaczeniu dla dziejów Państwa długo można by dyskutować. W trzecim zaś odchodzimy zupełnie od tego, co jest założeniem przekazu pomnika. Po trzecie, powinniśmy mieć świadomość, że nie budujemy pomnika dla siebie, a monument na długie lata pozostanie wpisany w krajobraz miasta. Stąd przekazywana przezeń treść, moim zdaniem, w miarę możliwości powinna być obiektywna i nie powinny na nią wpływać ani bieżące „mody historyczne” ani osobiste przekonania. W innym przypadku istnieje ryzyko, że pomnik będzie raczej upamiętnieniem czasów, w których został wzniesiony, a nie wydarzenia, któremu ma zostać poświęcony. Te trzy spostrzeżenia będą stanowiły fundament, na którym oprę swoją opinię na temat propozycji zawartych w mailu, jak i wyrażanych w dyskusji na ww forum.

  2. Propozycje te sprowadzić można do dwóch sposobów podejścia do zagadnienia. Pierwsze, wyartykułowane przez forumowicza o nicku @przem na forum trzcianka.info, ale też przewijające się w jednej z wypowiedzi p. Burmistrza, proponuje by napis [w sferze dat] łączył odniesienia do historii państwowej i lokalnej. Stąd znalazła się tam propozycja by połączyć na nim daty znajdujące się na kamieniu upamiętniającym budowniczych miasta, ze wspomnieniem 1918r. Podejście takie nie jest najlepsze, a to z tego względu, że dzieje Trzcianki w tym okresie biegły innymi torami niż dzieje Polski i nie da się ich połączyć. W sferze symbolicznej, prowadzi to z kolei do pewnego chaosu: do czego taki przekaz ma się odnosić? W jakim kontekście ma być osadzony? Dziejów miasta, czy państwa. Drugie, zawarte w ww. mailu z załącznikami, proponuje, by treść napisów umieszczonych na monumencie przedstawiała drogę Polski do wolności od 1794 r. począwszy [choć w tym czasie Rzeczpospolita, choć kadłubowa, to jednak istniała], po 1980 r. [choć ówczesny zryw nie doprowadził do obalenia komunistycznego reżimu]. Ten komentarz historyczny wydaje mi się tu na miejscu, bowiem pierwsza z dat nie odnosi się de facto do walki o odzyskanie Państwa, ale raczej odtworzenie dawnych granic oraz zrzucenie obcego zwierzchnictwa, druga natomiast wskazuje na początek procesu, zakończonego dopiero dekadę później, zmierzającego do obalenia komunizmu. Symboliczną datą tego wydarzenia jest rok 1989, choć – głównie politycy – skłonni są na ten temat dyskutować. W mojej opinii i ta propozycja, choć bardziej racjonalna nie jest najlepsza, a to z tego względu, że rok 1918 ginie w natłoku informacji dotyczących innych wydarzeń. Przy tym tak jak daty powstań narodowych z XVIII i XIXw. byłyby do zaakceptowania, jako ilustracja drogi prowadzącej Polskę do odzyskania bytu państwowego, tak wydaje mi się nieporozumieniem, rozciąganie zestawu dat na lata 1920-1980. Jeżeli jednak chcielibyśmy upamiętnić wysiłek walki o niepodległość w XIX i początkach XXw. to proponowany zestaw dat należałoby uzupełnić o wydarzenia lat 1806-1812 [powstanie w Wielkopolsce, wojna z Austrią, powstanie na Litwie], 1848 [wydarzenia Wiosny Ludów i walki w Wielkopolsce], 1905-1907 [które oprócz wymiaru społecznego miały też znamiona walki narodowowyzwoleńczej]. Być może również o datę Powstania Wielkopolskiego. Późniejsze wydarzenia [wojna 1920r., powstania śląskie] miały raczej charakter walk o ustalenie granic istniejącego już Państwa Polskiego. Nie przekonuje w tym kontekście argument [użyty w ww. mailu], że zrywy te miały charakter jedynie lokalny. Przykładając taką miarę, za lokalne musielibyśmy uznać też powstanie listopadowe [bo przecież de facto nie wyszło ono poza granice Królestwa Kongresowego].

  3. W tym kontekście należy odnieść do bardziej rozbudowanej inskrypcji, znajdującej się w załączniku „napis I”. Wraca tu pytanie, co pomnik ma upamiętniać? Bowiem do okoliczności odzyskania niepodległości w 1918 r. [względnie wydarzeń towarzyszących] można odnieść jedynie kilka początkowych wierszy [ok. 1/3 całości], a cała jego reszta dotyczy właściwie ofiar II wojny światowej i reżimu komunistycznego. To jedna sprawa. Tekst ten prowokuje jednak pytanie: czy pomnik służyć ma upamiętnieniu ofiar poległych w walce o niepodległość, czy też radosnego momentu jej odzyskania? W tym kontekście, nie wiem czy potrzebne jest umieszczanie na tablicy dewizy „Cześć i chwała bohaterom”. Przecież sam pomnik stanowi wyraz czci oddawanej wszystkim, którzy przyczynili się do odbudowy Polski. Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na pojawiającą się w nim pewną niezręczność terminologiczną. Autorzy wspominają tam osobno o powstańcach i walczących w partyzantce. Ale czy walki powstańców styczniowych nie miały partyzanckiego charakteru? Niewątpliwie jest to skrót myślowy, ale może warto byłoby go skorygować.

  4. Obie powyższe propozycje mają, moim zdaniem, wspólny mianownik. Jest nim próba wpisania wydarzeń z 1918r. w pewien proces historyczny, bądź to w wymiarze lokalnym, bądź też państwowym, stanowiąca niewątpliwie wyraz własnych wyobrażeń o przeszłości ich Autorów. W mojej ocenie prowadzi to przede wszystkim do rozmycia charakteru upamiętnienia. Ale też, zapewne wbrew intencji Autorów, tworzy dość luźno związaną z historią emanację pamięci historycznej. Czym grozi taka koniunkcja pozornie tylko bliskich faktów, pokazuje przykład nieszczęsnego sformułowania „polskie obozy śmierci”.

  5. Myślę, że sprawą podstawową jest by myśląc o treści napisów, które miałyby zostać umieszczone na projektowanym pomniku w pełni zdać sobie sprawę ze znaczenia wydarzenia, które ma zostać w ten sposób upamiętnione. Co, mam wrażenie, Autorom obu propozycji nieco umknęło. Rok 1918 jest symboliczną datą „zmartwychwstania” Polski. Jej ponownych narodzin. Stworzenia fundamentu bez którego nie byłoby ani polskiego ruchu oporu w czasie II wojny światowej, ani Polski Ludowej, ani zrywu solidarnościowego ze wszystkimi jego konsekwencjami. Nie byłoby Polski. I dlatego nie można z nim porównywać, moim zdaniem – ale nie jestem w tym przekonaniu odosobniony, ani walk z o granice kraju, ani walk z niemieckim i radzieckim okupantem, ani oporu przeciwko komunistycznemu reżimowi. Nie ma drugiego równie ważnego faktu w dwudziestowiecznej historii naszego państwa. I to właśnie z tego powodu rok 1918 zasługuje na osobne, samodzielne, dobitne upamiętnienie. Dlatego też treść napisu powinna skupiać się wyłącznie na tym wydarzeniu, a nie stanowić skrót podręcznika historii Polski w XIX i XX stuleciu. Ponieważ tak, jak pisałem wyżej, symbol im prostszy, tym dobitniejszy, uważam, że napisy na projektowanym pomniku powinny ograniczyć się do daty 1918 na jednej jego stronie, na drugiej zaś powinno znaleźć się lakoniczne wyjaśnienie tej daty oraz wskazanie na społeczność, stojącą za jej upamiętnieniem [np. W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - mieszkańcy Trzcianki].

 

Z wyrazami szacunku

Marcin Hlebionek

***

Opinia Andrzeja Poniatowskiego

***

Opinia dotycząca proponowanych dat do umieszczenia na

Pomniku 100-lecia Niepodległości

 

Społeczny komitet ds. budowy pomnika 100-lecia Niepodległości, zaproponował umieszczenie na froncie projektowanego monumentu napisu oraz dat symbolizujących przełomowe wydarzenia związane z walką Polaków o odzyskanie wolności. Propozycje dat są jaskrawymi przykładami działań, których celem było odzyskanie przez Polskę Niepodległości. Przyjęcie proponowanego układu wydarzeń, byłoby wskazane z perspektywy projektu pomnika symbolizującego Drogi Polaków do Niepodległości. W przypadku jednak monolitu mającego symbolizować 100-lecia Niepodległości, należałoby zwrócić uwagę na dwa wydarzenia: 11 listopada 1918 roku jako moment odzyskania Niepodległości, kiedy Józef Piłsudski przejął władzę z rąk przedstawicieli Rady Regencyjnej oraz rocznicę upamiętniającą wspomniane wydarzenie, która właśnie się zbliża.

Odnosząc się do zaproponowanego zestawienia wydarzeń, warto zwrócić uwagę, że część propozycji z nie budzi wątpliwości interpretacyjnych: jak lata 1794, 1830 czy 1863, chociaż nie znajdują się one w „spiętym klamrą” lat 1918-2018 stuleciu Niepodległej. W poniższym układzie brakuje jednak lat 1918-1922, nazywanych w historiografii procesem walki o granice nowego państwa, w który to proces wpisują się: powstania śląskie, powstanie wielkopolskie, plebiscyty na Warmii, Mazurach i Śląsku, wojna polsko-ukraińska i w końcu wojna polska-bolszewicka. Niektóre z proponowanych dat są różnie interpretowane: rok 1945 kończący II wojnę światowej, jest postrzegany jako moment zwycięstwa nad niemieckim nazizmem, ale równie często jako początek uzależnienia się Polski od drugiego systemu totalitarnego - komunizmu, czego kulminacyjnym momentem były lata kultu Józefa Stalina.

Wielkim społecznym triumfem było zawarcie Porozumień Sierpniowych w 1980 roku oraz powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Skoro jednak pojawia się rok 1980, trudno zrozumieć brak 1989 roku i wyborów do sejmu kontraktowego z 4 czerwca, jako - być może - różnie ocenianego, ale jednak symbolicznego końca komunizmu i jednocześnie początku trudnego procesu przekształcania państwa polskiego.

Reasumując należy podkreślić, że umieszczenie na obelisku powyższych dat, wprowadzi pewien dysonans poznawczy – co może negatywnie odbić się na jego odbiorze. Monument zamiast jednoczyć wokół wydarzenia jakim będą obchody 100-lecia Niepodległości, może powodować zbędne napięcia i dyskusje.

***

Opinia Wawrzyńca Sulewskiego

***

Dobry wieczór Panu! Dziękuję za materiały. Niestety nie otworzył mi się plik z widokiem pomnika. Z treścią pozostałych się zapoznałem. daty powstań narodowych ( tych trzech głównych ) oczywiście muszą się na pomniku znaleźć. Proponuję podwójne daty dla listopadowego 1830-1831 ( ostatecznie Mikołaj I został zdetronizowany w 1831 r. ) i styczniowego ( konsekwentnie: 1863-1864 ). W nawiązaniu do tekstu p. Urbanowicza: uważam że datę 1918 r. należy bezwzględnie zostawić. Wiem, że jest to data symboliczna, ale właśnie dlatego nie może jej zabraknąć. Obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości. Stawiamy z tej okazji pomnik. I na tym pomniku ma nie być daty początkującej ową setkę ? Zgadzam się natomiast z p. Urbanowiczem w kwestii roku 1920 i podzielam jego argumentację. Co do roku 1945. Rozumiem argumentację p. Urbanowicza, ale proponuję mimo wszystko tę datę utrzymać, zwłaszcza na pomniku stawianym tu, w Trzciance, która powróciła do Macierzy właśnie w tym roku. Każdego roku obchodzimy uroczyście rocznicę tego wydarzenia. nasi przodkowie postawili dla uczczenia tej chwili krzyż, pod którym składamy rok w rok kwiaty. Nikt nie zaprzeczy, że rok 1945 odgrywa w historii naszej Małej Ojczyzny istotną rolę. Oprócz tego uważam całkowite deprecjonowanie tej daty za chybione. Wiem, że wpadliśmy z jednej okupacji w drugą, ale chyba dla sporej części społeczeństwa mniej widoczną. Koniec narodowej tragedii, jaką było pięć lat niemieckiego ludobójstwa należy jednak zaakcentować ( pamiętając oczywiście o ogromie zbrodni komunistycznych, zarówno z lat wojny, jak i późniejszych ) Przechodząc do kolejnych dat: jeżeli zostawimy rok 1980, to moim zdaniem powinniśmy dodać także 1989. Co oznacza data 1980 r. ? Początek czegoś. Jeżeli jest początek, to musi być koniec. Wiem, że postanowienia Okrągłego Stołu to temat bardzo kontrowersyjny. Jednak to właśnie rok 1989 jest w powszechnym odczuciu momentem końca komunizmu w Polsce ( moim zdaniem początkiem końca ). Jeżeli nie tę datę przyjmiemy za koniec komunistycznego zniewolenia ( a więc za początek prawdziwie niepodległej Rzeczypospolitej) , to którą ? Powinna ona znaleźć się na pomniku, jako klamra zamykająca. Na koniec jedna uwaga. Osobiście jestem raczej zwolennikiem wersji minimalistycznej, jeżeli chodzi o daty. Trzy główne powstania narodowe plus ewentualnie wielkopolskie 1918-1919, ostatnie śląskie i w tej konfiguracji być może rok 1920. I koniec. Uniknęlibyśmy wszystkich kontrowersji dotyczących późniejszych wydarzeń. Obchodzimy setną rocznicę. Czego ? Odzyskania niepodległości po niewoli zaborów. Powstała niepodległa Rzeczpospolita ( chyba tego faktu nikt nie neguje ). To co nastąpiło później to już ponowna utrata niepodległości ze wszystkimi tragicznymi konsekwencjami. Oczywiście ta koncepcja wymaga przeredagowania napisu i być może zamiany Krzyża Walecznych na Virtuti Militari. ( to wszystko tak na marginesie, uwagi do koncepcji maksymalistycznej zawarłem powyżej ) Przy okazji: proponuję uregulować kwestię miejsca składania kwiatów z okazji kolejnych rocznic. Obecnie przy każdej okazji składamy kwiaty pod krzyżem i obeliskiem ( aby wilk był syty i owca cała ). Jest to chore. 3 marca powinniśmy składać kwiaty pod obeliskiem, 27 stycznia pod krzyżem, a 3 maja i 11 listopada pod pomnikiem, o którym mówimy. Ewentualnie można zlikwidować obelisk ( ufundowany przecież jako swoista alternatywa dla krzyża ) i pod krzyżem właśnie składać kwiaty 3 marca. Pozdrawiam! Wawrzyniec Sulewski.

***

 

Strony

 

Reklama